poniedziałek, 28 czerwca 2010

lakier Wibo - Express Growth - nr 157 - rozbielony żółty

Z letnie kolekcji lakierów Wibo, skusił mnie pastelowy żółty o numerze 157.
Lakier ma kolor bardzo bladej, rozbielonej żółci. Jest o wiele jaśniejszy niż w buteleczce, a i na moich zdjęciach wyszedł bardziej żółty, ponieważ na paznokciach na pierwszy rzut oka wydaje się być przybrudzoną bielą.

piątek, 25 czerwca 2010

Letnie pastele - Wibo Express Growth nr 157 i Safari nr 101

Mimo, iż zdecydowanie wolę ciemne, intensywne kolory na paznokciach to jednak skusiłam się na to, co obecnie jest "trendy".
Co ciekawe: zakupy były w pełni spontaniczne, ponieważ żadne ze zdjęć nie przekonało mnie do pastelowych paznokci, a już tym bardziej hasła że są "modne". Nie kieruję się modą, a tym, co mi się podoba i w czym się czuję dobrze.
Byłam więc na "nie" (szczególnie jeśli chodzi o żółte i zielone paznokcie), ale gdy już zobaczyłam na żywo lakiery, to z ciekawości kupiłam.


czwartek, 24 czerwca 2010

lakier Bell - Glam Wear - nr 408

Zgodnie z jednogłośnym typem pokazuję fioletowy lakier z serii Glam Wear - nr 408.

Lakier ma chłodny fioletowy odcień. Bardzo dobrze kryje, nie tworzy smug ani bąbelków powietrza.
Ma bardzo subtelny połysk, patrząc z niedużej odległości lakier wydaje się być całkowicie bezdrobinkowy.
Schnie bardzo szybko.
Trwałość: bardzo dobra. Stan idealny utrzymuje się 3-4 dni, po czym zaczyna się lekko ścierać na końcówkach.

Marble nails

Skusiłam się na wypróbowanie wodnej metody zdobienia paznokci. Nie będę opisywać na czym ona polega, ale odsyłam na You Tube - po wpisaniu hasła Marble nails pojawią się filmiki instruktażowe.

Powstała warstwa kojarzy mi się z naklejkami wodnymi, które swego czasu można było kupić w sklepach (może teraz też? ;) )


środa, 23 czerwca 2010

lakiery Bell - Glam Wear

Z dedykacją dla Noska :D

Serię lakierów Glam Wear firmy Bell oceniam jako bardzo udaną - zarówno pod względem dostępnych kolorów (obecnie jest już chyba trzecia wersja tej serii) jak i jakości samych lakierów.

W swoim zbiorze liczącym ponad 40 sztuk mam 3 z Bell Glam Wear: nr 406, 407 i 408.

406 - bezdrobinkowa jasna czerwień (na zdjęciu z lampą dziwnie wyszedł kolor, jakby z dodatkiem brzoskwini, ciepłego różo-pomarańczu)
407 - bezdrobinkowa ciemna czerwień
408 - fiolet z delikatnym niebieskawym połyskiem (widać go po 3 warstwie lakieru)

Zdjęcie bez lampy:

poniedziałek, 21 czerwca 2010

niedziela, 20 czerwca 2010

Na górze róże - różowy lakier do paznokci razy trzy - Eveline Mellow, Essence Think PInk i Bell nr 307

Z najnowszej limitowanki Essence Crazy about colour oprócz lakieru Crazy me kupiłam także różowy lakier 01 Think Pink. W buteleczce kolor wydał mi się identyczny jak Mellow z Eveline, który miałam wcześniej. Skłoniło mnie to do zrobienia ich porównania.

Zdjęcie z lampą:

piątek, 18 czerwca 2010

Lakier do paznokci Essence - Crazy about colors - 03 Crazy me

Lakier pochodzi z edycji limitowanej Essence - Crazy about color, w kolorze Crazy me. Nie jestem zadowolona ze zdjęć, no ale niech będą ;)

Skórkowy problem - balsam do skórek z Avonu

Jakiś czas temu pogorszył się stan moich skórek przy paznokciach. Stały się suche, twarde, łatwo się zadzierały. Nie wiem dlaczego, ponieważ robiłam to samo, co przez X czasu wcześniej, gdy problemu takiego nie miałam.
Zamówiłam sobie wtedy w Avonie balsam do skórek.


środa, 16 czerwca 2010

Doprowadzam paznokcie do ładu ;) Odżywka do paznokci i skórek z aloesem (Avon)

Znowu mi się buntują paznokcie, osłabły i rozdwajają się. Odżywki odżywkami, ale jednak lakiery nie wpływają na nie dobrze, więc co jakiś czas je obcinam i karmię ;)

Z tego powodu zamówiłam sobie ostatnio nowość z Avonu.

Lakier do paznokci Joko - nr 14 - kremowy róż

Zdjęcia bez lampy (najlepiej oddany na 3. zdjęciu)

wtorek, 15 czerwca 2010

Lakier do paznokci Joko - Virtual - beznumerkowy ;)

To jeden z najstarszych lakierów w mojej kolekcji - Joko Virtual. Nie ma ani numerka, ani nazwy koloru.

niedziela, 13 czerwca 2010

Lakiery do paznokci Essence - Nail Art - Twins, czyli jedne z ostatnich zakupów lakierowych

Kilka dni temu kupiłam dwa lakiery Essence z serii Nail Art - Twins, z "drugiej szafy". Zdecydowałam się tylko na kolorowe bazy - nawierzchniowe z brokatem nie przemawiają do mnie.
Wybrałam 2 kolory: śliwkowy Thelma i niebieski Bonnie. Na razie umieszczam zdjęcia w buteleczkach, ale na paznokciach również będą.

sobota, 12 czerwca 2010

Lakier do paznokci Eveline Colour Show - Plum in Chocolate

Zdjęcie z serii: "odkopane na dysku" ;) Plum in Chocolate, śliwka w czekoladzie, jest dosyć dziwnym kolorem: raz jest to "plum", raz "chocolate", zdarza się też "plum in chocolate" ;), dlatego też miałam problem z uchwyceniem koloru.

Odżywkowy must-have, część 2 - odżywka do paznokci Sally Hansen Maximum Growth

Ufff, co za upał ... Energii brak a myśląc o gorącej kawie robi mi się nie dobrze ;) Zastąpiłam więc filiżankę kawy filiżanką świeżych truskawek, prawie prosto z działki, polanych jogurtem naturalnym. Zdrowa i jakże smaczna przekąska.

piątek, 11 czerwca 2010

Odżywkowy must-have, część 1 - odżywka do paznokci Sally Hansen Natural Nail Growth Activator

Nie zliczę, ile odżywek kupiłam i zużyłam (albo i nie ;)) w celu pozbycia się problemu jakim jest rozdwajanie się paznokci. Wypróbowałam kilka z Avonu, Oriflame, Wibo, Pierre Rene, Joko, Maybelline, balsam Herba Studio. I nic. Jak się później okazało, nawet zachwalane odżywki Nail Tek nie poradziły sobie z moimi rozdwajającymi się i słabymi paznokciami.

Około 6-7 lat temu trafiłam na odżywki firmy Sally Hansen, a dokładniej mówiąc na książeczkę z opisem ich produktów. Problem był jeden - trudna dostępność i ... cena. Jako licealistka, a później studentka pierwszego roku nie mogłam sobie pozwolić na taki luksus. Na drugim roku dostałam pierwszą pracę jako hostessa, oznaczało to więc w miarę stały dopływ gotówki. Myśląc sobie, że raz się żyje zakupiłam dwie pierwsze odżywki tejże firmy: Maximum Growth i Natural Nail Growth Activator.
odżywka do paznokci Sally Hansen Natural Nail Growth Activator

czwartek, 10 czerwca 2010

... mam i ja ;)

Tak mnie coś nosiło od pewnego czasu, sama nie wiedziałam co i chyba dzisiaj się dowiedziałam.
Postanowiłam założyć swój blog.

Jestem maniaczką lakierową i tą manią chcę się podzielić.
Na blogu będę zamieszczać zdjęcia moich lakierów do paznokci, pomalowanych paznokci, wraz z krótkim opisem. Nie wykluczam, że czasami pochwalę się również czymś innym.

Mam nadzieję, że będzie on dla Was inspiracją, a właściwie do zakupów kolejnych kolorowych buteleczek ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...