czwartek, 28 października 2010

Lista życzeń - ANKIETA

Moje drogie Czytelniczki :D

Tytuł bloga mówi sam za siebie, ale może jednak jesteście zainteresowane również inną tematyką niż tylko lakierami?

Z prawej strony dodałam ankietę :)
Możecie wybrać kilka opcji co chciałybyście znaleźć na moim blogu :)

Swoje propozycje możecie wpisywać także w komentarzach.

:*

środa, 27 października 2010

lakier Astor - Quick'n Go - nr 343 + wzorek

Jeden ze starszych lakierów w mojej kolekcji - Astor nr 343.
I przy okazji jeden z moich faworytów ;)


Jego kolor określam jako różany (na malinowy jest za bardzo stonowany). Na pewno jest kolorem eleganckim (zdjęcia wyszły jak wyszły ), nie ma żadnych drobinek.
Jest ciemny - na zdjęciach różnie to wyszło ;)

Pędzelek - szeroki. Czy to dobrze czy źle? Mam dosyć wąskie płytki, więc niezbyt wygodnie mi się nim maluje, zwłaszcza teraz, gdy lakier troszkę zgęstniał.

Kryje - bardzo dobrze.
Schnie - bardzo szybko.
Trwały - bardzo.

I bonus: wzorek na 2 paznokciach :p


Na wszystkich zdjęciach wzorek wyszedł rozmyty, nieostry, więc oszczędzę Wam ich widoku. Starałam się, nie wyszło :( Postarałam się też wybrać najlepsze i tym razem (uwierzcie!) - wyszło ;)

Wzorek zrobiłam białym lakierem do końcówek Essence (Tip Painter), na wierzchu: 10 in 1 Miracle Nails, również Essence.
Użyłam prostokątnej płytki Essence z tego postu.

Przy okazji powtórzę radę, dzięki której każdy lakier na da się do stempelkowania:
wystarczy pod gumkę włożyć trochę plasteliny - nacisk stempelka będzie wtedy większy, dzięki czemu bez zbytniego siłowania się otrzymamy wyraźny, dobrze odbity wzorek :)

poniedziałek, 25 października 2010

lakier Delia - No. 1 - nr 53 bez matu i z matem




Muszę przyznać, że kolor tego lakieru jest bardzo interesujący. Na zdjęciach prezentuje się jako jasny brąz z szarawą nutką i czasami faktycznie taki jest. Aparat jednak zjadł wrzosowe nuty a szkoda :/ Choć w sumie na zdjęciu z lampą (pierwsze zdjęcie) chyba jednak troszkę widać niewielką domieszkę delikatnego fioletu.

Lakier jest dosyć gęsty. Przyznam, że trochę trudno mi się go nakładało. Dobrze, że chociaż dobrze kryje i szybko schnie, bez bąbelków.

Z jedną warstwą można śmiało wyjść do ludzi (nie ma smug czy prześwitów), ale jednak kolor nie jest zbyt ciekawy. Dopiero drugie pociągnięcie pędzelkiem nadaje właściwy kolor.

Nie obyło się bez nałożenia Matt Top Coat z Essence.
Znowu zrobiły mi się białe kropki :mad: Też takie macie?

niedziela, 24 października 2010

Update

Jeszcze tylko przez ten tydzień czekam na zdjęcia Waszych ulubionych lakierów.
Przypominam, że do plebistycytu można zgłosić maksymalnie 3 lakiery.

Na Wasze zdjęcia czekam do następnej niedzieli, 31.10. Wysyłajcie wraz z krótkim opisem na mail: kamilans[at]poczta[dot]fm

Szczegóły:
http://lakierowo.blogspot.com/2010/09/lakierowy-plebiscyt-edycja-i-d.html

sobota, 23 października 2010

Skromne październikowe zakupy lakierowe

Oj coś się ze mną złego dzieje. Uwierzycie, że od początku miesiąca kupiłam tylko 3 lakiery??!! Nie skusiła mnie nawet szafa Catrice, którą zobaczyłam po raz pierwszy i zapewne długo ponownie nie zobaczę.



1. Essence - biały lakier do stempelków
2. Essence - Multi Dimension - Purple Cherry
3. Celia - Floris - Fuchsia (bardziej żywy kolor niż na zdjęciu) - pierwsze podejście niezbyt udane
(jestem bardzo sentymentalna i mam dar do podświadomego "kojarzenia":  nawet mała rzecz, czy zapach chcąc nie chcąc potrafi mi się z czymś kojarzyć - ten lakier już mi przypomina o koncercie DTH na którym miałam nim pomalowane paznokcie ;) )

czwartek, 21 października 2010

lakier Eveline - Colour Show - Wild Orchid - różowy

Wiedziałam, że pokocham ten lakier :D Po 1: uwielbiam lakiery Eveline, po 2: ostatnio odłożyłam na bok fiolety i pokochałam intensywne róże.



Zrobić dobre zdjęcie przy obecnych warunkach pogodowych jest nie lada wyczynem. Mam nadzieję, że rozpracuję odpowiednią metodę.

Kolor na zdjęciu wyszedł troszkę "zjedzony" - w rzeczywistości Wild Orchid jest intensywnym różem z domieszką czerwieni. Coś pięknego *.* Gdybym miała wskazać, które zdjęcie najlepiej go oddaje to byłoby to trzecie zdjęcie, paznokieć na serdecznym palcu ;)

Ma delikatną perłę, której przy obecnej burej pogodzie nie widać, a daje efekt szklanej tafli. W świetle sztucznym już widać te perłowe chłodne drobineczki, ale dają bardzo delikatny efekt, a nie chamskiej, tandetnej perły.

Nakłada się bezproblemowo, szybko schnie. Jedynie to, do czego często się przyczepiam - widoczna jest różnica między wystającą końcówką paznokcia a resztą :/

wtorek, 19 października 2010

lakier Essence - Into The Wild - zmatowiony Zulu

                            bez lampy:                                        z lampą:


Zulu - miał to być matowy lakier i wg. producenta - jest. A guzik prawda ;) Nie dość, że jest raczej satynowy, to na dodatek już po 4-5 godzinach satyna się ściera i lakier jest błyszczący. Może nie aż tak jak "normalne" lakiery, ale nie jest to już satyna ani tym bardziej mat.

W błyszczącej wersji prezentuje się dosyć średnio, dlatego nałożyłam na niego Matt Top Coat z Essence. Nooo teraz o niebo lepiej :)

Sam kolor jest trudny do określenia - raz jest typowo szary, innym razem idzie bardziej w kierunku beżu czy nawet jasnego brązu, a momentami widać sporą domieszkę wrzosu, a właściwie jego zdecydowaną przewagę.

Lakier schnie dosyć szybko, nie ma problemów z malowaniem.

Muszę się wyżalić, że jest to PIERWSZY lakier w mojej lakierowej karierze trwającej około 15 lat, któremu "ukręciłam łepek" :cry: Udało mi się skleić, ale niestety po jakimś czasie odkleiło się :/ Lakier jest teraz nie zakręcony szczelnie, bo się nie da. Włożyłam do foliowej torebeczki i nie przewiduję długiego żywota :(
Jeszcze kilka słów o samym Matt Top Coat. Jest to fajny wynalazek, ale niestety bardzo osłabia trwałość manicure - odpryski po kilku godzinach od nałożenia już mnie nie dziwią.

sobota, 16 października 2010

Nie przegap!!

Przypominam o Plebiscycie Lakierowym :D
http://lakierowo.blogspot.com/2010/09/lakierowy-plebiscyt-edycja-i-d.html

Już niewiele czasu zostało, aby przesłać zdjęcie/zdjęcia swoich lakierowych faworytów.

środa, 13 października 2010

Die Toten Hosen - koncertowe wspominki :D

Gdy na początku czerwca kupowałam bilet (właściwie bilety) na koncert Die Toten Hosen, który miał się odbyć 09.10 w Krakowie wydawało mi się to tak odległe, że nawet wątpiłam, że doczekam i dożyję tej daty :D A jednak. Udało się ;)

Przed klubem planowałam być ok 15 (drzwi otwierali o 17.30), ale ... wyszło inaczej. Hmmm taki urok pójścia z siostrą :p O 15 jeszcze miałam sporą dozę cierpliwości, ale po 16 zaczynało mnie "nosić" i już gotowa do wyjścia (w butach, kurtce) przebierałam nogami podczas, gdy moja siostra była jeszcze w "proszku". W rezultacie kilka minut po 17 wsiadłyśmy w autobus a ok 17.25 stanęłyśmy pod klubem. Cóż, muszę przyznać rację - nie było sensu być aż tak wcześnie jak chciałam, zwłaszcza, że bardzo dużo osób przyszło przed samym koncertem DTH albo w trakcie występu Farben Lehre.

Co od razu rzuciło się w oczy (i uszy ;) ):
1. większa szansa na to, że stanie się koło Niemca niż Polaka
2. sporo osób "starszych" - od 40 stki w górę, choć to akurat było widoczne nieco później, bo te osoby nie koczowały przed otwarciem klubu ;)

Udało nam się stanąć z samego przodu, po środku sceny - o ile w trakcie grania Farben Lehre nie było to zbyt uciążliwe, tak gdy na scenie pojawiło się DTH ... wolę przemilczeć co się działo. W połowie koncertu zmieniłyśmy miejscówkę - widok też bardzo dobry a przy tym było o wiele luźniej i spokojniej. Jednak wcześniej udało mi się obmacać Campino po udzie :D

Campino zaśpiewał jedną piosenkę z Wojtkiem Wojdą (wokalista Farben Lehre) - wyszło genialnie. Campino śpiewał swój oryginalny tekst "Armee der Verlierer" a Wojda w polskiej wersji: "Nikomu nie wolno się z tego śmiać" (cover Kobranocki).

"Kilka" zdjęć i filmików :)












Początek:

Strom:

DTH + W.Wojda:

Liebeslied:

Wunsch dir Was:

Nie zabrakło mojej ukochanej piosenki "Reisefieber" :D
http://lakierowo.blogspot.com/2010/08/muzyczny-off-top-die-toten-hosen.html


Zamrożona Wyborowa:

Freunde:

I mój filmik:

środa, 6 października 2010

lakier Essence - Show Your Feet - Caribbean Sea - błysk i mat

Całkiem przekornie wybrałam wczoraj lakier Caribbean Sea z Essence SYF. Kolor typowo letni, ale co tam ;)
Niestety nie udało mi się uchwycić prawdziwego koloru. Na zdjęciach wyszedł jak zwykły niebieski lakier, a taki nie jest. Zielonkawo-złocisty akcent gdzieś zniknął :( Trudno.

Po lewej: bez Matt Top Coat z Essence, po prawej: zmatowiony




Lakier ma mnóstwo malutkich drobinek dając efekt metaliczny .
Jest gęsty, ale nie gumowaty. Bardzo dobrze kryje i wystarczyłaby jedna warstwa.
Schnie bardzo szybko, bez bąbelkowania.
Szkoda, że nie kupiłam go wcześniej - w pełnym słońcu pokazałby swój urok w całej okazałości :D

wtorek, 5 października 2010

lakier Essence - Nail Art Twins - Mr. Big

Na wstępie przepraszam za niezbyt ładnie pomalowane paznokcie. Ostatnio na malowanie bierze mnie około północy więc oto i efekty ;)


Bliźniaczkowy lakier Mr. Big kupiłam skuszona przez Lili :) Nie żałuję :D
Lakier ma kolor fuksji, ale ma też w sobie coś z kameleona - w sztucznym oświetleniu wybijają fioletowawe nuty, które sprawiają, że kolor jest bardziej amarantowy (widać to na 1 zdjęciu) niż fuksjowy.
Tylko w słońcu kolor jest nieco bardziej "wściekły", bardziej różowy.

Jest gęsty, dobrze kryje, bez smug, bez prześwitów. Na upartego wystarczy 1 warstwa, ale ta druga pogłębia kolor, więc jak dla mnie musi być :)

Schnie szybko, bez bąbelkowania - niestety nałożenie Insta Dri z Sally Hansen przyczyniło się do powstania kilku pęcherzyków :/

Sunshine Award :D

Kolejna nagroda :D Dziękuję Lili z bloga Sunny Monday za przyznanie mi Sunshine Award :*


Reguły i zasady:
1. Zapisz zdjęcie, które jest powyżej i umieść je na własnym blogu
2. Przyznaj nagrodę 12 innym bloggerom.
3. Zalinkuj blogi, którym przyznałaś nagrodę.
4. Zostaw komentarz ze stosowną informacją o nagrodzie na odpowiednich blogach.
5. Podziel się linkiem do bloga osoby, która przyznała ci te nagrodę.

The rules:
1. Save the image above and post it on your own blog
2. Pass the award on to 12 fellow bloggers
3. Link the nominees
4. Let nominees know they have won this award by commenting on their blog
5. Share the love and link to the person you received this award from


Sunshine Award goes to:
(nie będę dublować blogów podanych przez Lili)

1. Kosmetykoholiczki
2. Polish Makeup Bag
3. Make up Samouk
4. Teleport
5. Elianka maluje
6. Maniaczka kosmetyków w akcji
7. Makeup Gamegirl
8. Magic Maid
9. Konad & me
10. Rainbows and Blues 
11. All you desire
12. The Color Palette

niedziela, 3 października 2010

Znowu mat :)

Matowania ciąg dalszy :)
Tym razem widzicie zmatowiony lakier Eveline - Dark Navy Blue.
Po środku zdjęcia porównawcze, bez Matt Top Coat z Essence, które widziałyście wcześniej: http://lakierowo.blogspot.com/2010/07/eveline-colour-show-dark-navy-blue.html




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...