środa, 27 kwietnia 2011

Virtual - Fruit Cocktail czyli letnia kolekcja lakierów !

Zasmakuj soczystych kolorów
Nowa kolekcja lakierów Virtual lato 2011 – Fruit Cocktail

Wiosna i Lato 2011 przynoszą oczekiwaną od kilku sezonów eksplozję owocowej świeżości. Dominują nasycone, intensywne barwy i odważne zestawienia. Przepis na supermodne paznokcie? Połącz zielone kiwi z różowym grejpfrutem, dodaj do tego listek mięty z plasterkiem soczystej cytryny, a na czubku umieść wisienkę!

Na wybiegach największych projektantów mody królują owocowe i odważne połączenia kolorystyczne. Owoce to także ulubione kolory polskich i zagranicznych gwiazd w tym sezonie. Sezon letni obfituje w witaminowy zastrzyk świeżych barw. Ta energia inspiruje do modowych szaleństw oraz ekstrawaganckich łączeń kolorów.

Najnowszą kolekcję letnich lakierów marki Virtual tworzą emalie w 10 oryginalnych odcieniach. Wyjątkowo soczyste kolory nawiązują do orzeźwiających owocowych koktajli: zielono-kwaśne kiwi, różowo-cierpki grejpfrut, soczyście-leśna jagoda, błyszcząca świeżością truskawka, słodki arbuz oraz ostra żurawina.

Długotrwała winylowa formuła zapewnia głęboki i nasycony kolor oraz maksymalny lustrzany połysk. Lakier jest całkowicie bezpieczny dla płytki paznokcia, nie odbarwia ,  nie zawiera szkodliwego toluenu oraz formaldehydu.

Mocny kolor przyciąga wzrok, należy więc pamiętać o perfekcyjnym przygotowaniu paznokci. Lakier idealnie będzie prezentował się na krótkich, owalnych paznokciach.

Dostępne kolory: lazurowy błękit, mięta, cytryna, żurawina, ognista czerwień, róż, kobalt, zieleń, koral oraz pastelowy fiolet. 









 Nie wiem jak Wy, ale ja dostałam ślinotoku na widok serii Fruit Cocktail - prezentacja lakierów bardzo smakowita :)


Kosmetyki Virtual (http://www.virtual-virtual.com) możecie kupić np. w sklepie Inermis 

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Wiosenne nowości i propozycja makijażu od firmy Joko

Poniżej przedstawiam Wam nowości firmy Joko - nowe kolory cieni Universe, pudry mineralne oraz propozycję wiosennego makijażu :)

Najnowsze cienie mineralne UNIVERSE

Wiosenna paleta kolorów cieni spiekanych UNIVERSE jest wypełniona klasycznymi różami, fioletami i szarościami, ale nie brak w niej również soczystych granatów, czy papuziej zieleni. Cienie zawierają nawet 90% iskrzących perełek i kryształki minerałów, dzięki czemu pięknie podkreślają i rozświetlają oczy.

Cienie UNIVERSE
Bazą cieni spiekanych UNIVERSE jest mika – naturalny minerał skał magmowych – która w przeciwieństwie do tradycyjnego talku zapewnia skórze pełny dostęp do powietrza. Cienie spiekane zawierają nawet 90% pigmentów perłowych. Dzięki temu po naniesieniu na powieki uzyskiwany jest niespotykanie lśniący efekt, który ma znacznie dłuższą trwałość niż w przypadku cieni tradycyjnych. Naturalne składniki pozwalają spotęgować efekt nabłyszczenia, a zawartość wody umożliwia stosowanie cieni w dwóch wariantach: na mokro i na sucho. Aplikacja z użyciem wody sprawia, że kolor jest o ton ciemniejszy, a cienie zyskują efekt wodoodporności.

Wypiekanie
Podczas produkcji cieni UNIVERSE stosuje się unikalną metodę wypiekania, a proces produkcyjny jest w całości realizowany na terenie Polski.

Tradycyjne cienie są tworzone w procesie prasowania pod dużym ciśnieniem. Dlatego w cieniach prasowanych drobinki perłowe są zgniatane, a kosmetyki tracą efekt ikrzenia, który nadaje skórze blasku. Inaczej jest przy zastosowaniu unikalnej metody wypiekania opracowanej w polskiej fabryce JOKO Cosmetics. Dzięki niej iskrzące perełki pozostają nienaruszone i zachowują swoje naturalne właściwości.
Nowe kolory cieni Universe:



Wszystkie kolory cieni Universe:
*********************************************************************************************************
Kolekcja pudrów JOKO Mineral


Talk, będący podstawowym składnikiem tradycyjnych pudrów, może ograniczać dostęp powietrza do skóry. Odkrycie możliwości stosowania w kosmetykach mineralnej miki, która jest wydobywana z wnętrza ziemi, pozwala na tworzenie pudrów pozbawionych talku. Dzięki temu powstała kolekcja pudrów JOKO Mineral, które nie blokują porów i pozwalają skórze oddychać.

Kolekcja JOKO Mineral składa się z trzech mineralnych pudrów prasowanych oraz z trzech mineralnych pudrów spiekanych. Różnica między pudrami spiekanymi, a pudrami prasowanymi polega na sposobie wytwarzania. Pudry spiekane są poddawane wysokiej temperaturze, natomiast pudry prasowane wysokiemu ciśnieniu. Z tego względu produkty spiekane mogą zawierać nienaruszone drobinki perłowe i nadawać skórze wyjątkowy blask. Z kolei pudry prasowane matują skórę i nadają efekt aksamitnego wykończenia makijażu.

Pudry spiekane
Pudry JOKO Mineral powstały na bazie oleju z orzechów macadamia i wyciągu z lilii białej. Dzięki temu nawilżają i wygładzają powierzchnię skóry. Szczególny wpływ na działanie pudru spiekanego ma wyciąg z lilii białej, która w naturze jest znana ze znakomitych właściwości oczyszczania wód. Wyciąg z lilii sprawia, że skóra staje się gładka i oczyszczona. Co więcej lilia wykazuje działanie przeciwrodnikowe i zapewnia ochronę skóry. Kryształki minerałów zawarte w pudrach JOKO Mineral odbijają i rozpraszają światło, dzięki czemu cera jest promienna i nabiera młodzieńczego wyglądu.


Pudry prasowane
Prasowane pudry JOKO Mineral zawierają kompleks składników pochodzenia naturalnego o właściwościach wygładzających skórę oraz wyrównujących jej koloryt. Formuła pudrów została wzbogacona o biały olej mineralny, który sam w sobie ma właściwości zmiękczające i chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi. Puder prasowany JOKO Mineral jest lekki i ma delikatną strukturę, która stapia się ze skórą, dając efekt aksamitnego wykończenia makijażu.

*********************************************************************************************************

Wiosenna makijażowa propozycja Joko


TWARZ:
• Na odświeżoną skórę twarzy nałóż podkład Soft Touch, dzięki temu uzyskasz delikatną i gładką cerę.
• Aksamitne wykończenie makijażu uzyskasz dzięki użyciu pudru sypkiego Loose Powder.
• Odpowiednio wymodelowany kształt twarzy uzyskasz dzięki delikatnemu różowi UNIVERSE.

OCZY:
• Przygotuj skórę powiek poprzez nałożenie bazy pod cienie JOKO. Baza sprawi, że cienie będą się dobrze rozprowadzać i nie będą się zbierać w załamaniach powiek.
• Do makijażu oka użyj wiosennego cienia JOKO UNIVERSE J 315.
• Nanieś kolor różowy w kącikach oczu.
• Kolor różowy rozprowadź również na ruchomej część górnej powieki oraz pod łukiem brwiowym.
• Szary kolor nanieś na górną powiekę – od połowy oka – oraz przy dolnej linii rzęs. Zaokrąglij kształt oka.
• W celu optycznego zagęszczenia rzęs użyj czarnej kredki do oczu JOKO. Narysuj delikatną kreskę na górnej powiece od zewnętrznego kącika na długość 2/3 oka. Taką samą kreskę narysuj przy dolnej linii rzęs.

USTA:
• Delikatny i świeży kolor ust uzyskasz używając pomadki JOKO Wet Lips J 55.

DO OPRACOWANIA MAKIJAŻU UŻYJ:
• Podkład Soft Touch J160-J163
• Puder Loose Powder J20-J23
• Baza pod cienie JOKO
• Cień JOKO UNIVERSE J 315
• Kredka do oczu J 452
• Maskara Queen Size Super Lenght & Curl Up
• Róż UNIVERSE J 373
• Pomadka Wet Lips J 55
• Lakier Find Your Color J 124

sobota, 23 kwietnia 2011

Kolorówkowo-kolczykowe zakupy :) i ŻYCZENIA

Zakupy kwietniowe nie zakończyły się na tych zakupach:

Na razie pokażę Wam nową kolorówkę, ponieważ z pielęgnacji czekam na 1 kosmetyk.

* lakier Ados - nr 579 - CUDEŃKO!! Zdjęcie tego nie uchwyciło, ale lakier jest fioletowy z mnóstwem niebieskich malutkich drobinek. W słońcu wygląda przepiękne *.* Pokażę na paznokciach jak tylko podrosną ;)
* korektor rozświetlający - Avon

I efekt dzisiejszego wypadu do Natury:

* szminka Catrice - Absolute Moisture - Light Purple
* szminka Catrice - Absolute Moisture - Caramel Beige (na "zapas" ;))
* szminka Catrice - Rouge Satin - Tearose
Jestem w trakcie przygotowywania zdjęć wszystkich szminek Catrice jakie mam, więc szykujcie się na osobny wpis poświęcony właśnie im :D

W drodze powrotnej zahaczyłam o Rossmanna. Czasami można znaleźć tam ciekawe kolczyki. Dzisiaj wybrałam takie 2 pary: 


Niestety ten z prawej okazał się trochę felerny - wystaje malutki drucik. Zauważyłam to dopiero w domu :(


Po powrocie, jak przystało na Wielką Sobotę, wyruszyłam z koszyczkiem do święcenia. A skoro o święceniu mowa ... :

Dużo słońca i radości, w pierwsze święto dużo gości,
w drugie święto dużo wody, to dla zdrowia i urody,
wiele jajek kolorowych.
Świąt Wesołych, no i zdrowych!

piątek, 22 kwietnia 2011

Nowość na blogu :)

Blog stale się rozrasta, przybywa obserwujących (DZIĘKUJĘ :*) zatem pora na ułatwienie Wam korzystania z zawartych na nim informacji i zdjęć.

Na górnej belce dodałam strony podzielone tematycznie.
Znajdziecie na nich spis linków do wpisów nt. lakierów, zakupów, recenzji itp z całego bloga - tzn docelowo z całego bloga, bo na razie cofnęłam się do wpisów z początku stycznia 2011.


Podoba się Wam takie rozwiązanie?

:*

środa, 20 kwietnia 2011

Astor - Lip Tint

Jak wiele innych blogowiczek, tak i ja dostałam do przetestowania nowość z asortymentu firmy Astor - flamastry do ust - Lip Tint

ze strony prducenta: http://www.astorliptint.pl/
Rewolucja w makijażu ust!

Perfect Stay Lip Tint to nowa szminka w formie flamastra do ust. Składa się z dwóch części – koloryzującego flamastra i nawilżającego balsamu do ust.
Flamaster pozwoli Ci nie tylko pokryć usta kolorem, ale również w łatwy i wygodny sposób uzyskać idealną linię warg. Balsam natomiast nawilży Twoje usta i zapewni długotrwałe uczucie komfortu.
Lip Tint nie zostawia śladów, gdy pijesz, ale długo pozostawia kolor na ustach. Wystarczy jedno pociągnięcie szminką, by być piękną przez całą noc.

Do wyboru jest 6 odcieni:
Cotton Candy
Rosewood Blush
Grenadine
Nude Sweetness
Warm Sand
Noisette
Zobaczycie je tutaj: http://astorliptint.pl/liptint.html

Do testów otrzymałam 3 z nich: Rosewood Blush, Grenadine i Nude Sweetness.
Jak się prezentują na ustach?


Na samej górze - usta bez niczego.
Po lewej stronie usta pomalowane tylko flamastrem, po prawej z nałożonym balsamem.

Produkt zdecydowanie inny niż tradycyjna szminka czy błyszczyk. Jest wodnisty, zatem zupełnie inaczej zachowuje się na ustach, co nie każdemu może odpowiadać.
Nie chodzi tylko o odczucie na ustach. Jak widać na zdjęciach:
- płyn wchodzi w załamania na ustach
- trudno jest go rozprowadzić równomierną warstwą (metoda wyrównania warstwy tradycyjnej szminki czy błyszczyka z Lip Tintem się nie sprawdza)
- po wyschnięcia usta są napięte
Flamastry dają wrażenie, że usta mają właśnie taki naturalny kolor jak nałożony płyn.
Podoba mi się łatwe podkreślenie konturu ust, trzeba jednak uważać, aby uniknąć efektu, że kontury będą mocno widoczne, a wypełnienie ust - delikatne.

Balsam zdecydowanie poprawia wygląd pomalowanych flamastrem ust. Przede wszystkim chwała za nadanie im połysku :) Komfort na ustach też jest zdecydowanie większy niż bez balsamu.

Trwałość jest całkiem niezła, ale nie spodziewajmy się cudów ;) Chociaż ... kiedy chcemy je celowo zmyć, może być problem :p

Pojawiła się alternatywa dla szminek i błyszczyków, która na pewno znajdzie swoje zwolenniczki.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Sleek - paleta Original i Bad Girl

Czytałam wcześniej praktycznie same pochwały i zachwyty na temat palet Sleek, ale gdy miałam okazję przyjrzeć się im osobiście rozczarowałam się. Robiłam kilka podejść do zakupu którejś z nich, ale żadna nie zachwyciła mnie jakoś szczególnie. Nie spodobał mi się wygląd cieni w środku - zarówno okrągły kształt jak i tandetna tekstura na wierzchu, a i testy na ręce nie wywołały większych emocji. Skojarzyły mi się z bazarowymi malowidłami.
Ostatecznie jednak się przemogłam, kupiłam Original i ... nie żałuję. To było w lipcu 2010r. Przedwczoraj dotarła do mnie wersja Bad Girl i tak oto mam 2 paletki Sleek:


Original, Bad Girl

 Original:


 Bad Girl:



Cienie nakładają się bardzo dobrze tzn. jeśli chodzi o rozprowadzanie po skórze genialnie się z nią stapiają (bardzo podoba mi się ten efekt), bo niektóre z nich się lekko osypują. 
Konsystencję mają nie za suchą, ale nie są też kremowe. 
Są delikatne i to dosłownie - kruszą się w opakowaniu po maźnięciu aplikatorem czy pędzelkiem, przez co też trzeba bardzo uważać chcąc je gdzieś zabrać, nie mówiąc już o wysyłce pocztą (jeśli będziecie je zamawiać zwróćcie uwagę sprzedającemu, żeby dobrze zabezpieczył - moja paletka oprócz koperty bąbelkowej miała jeszcze dodatkowa folię bąbelkową, a i tak jeden cień był lekko pokruszony).
Świetnie łączą się ze sobą tworząc wiele kombinacji makijażu :)
Trwałość cieni nałożonych bezpośrednio na skórę nie zachwyca szczególnie, ale na bazie są o niebo trwalsze.
W obu paletkach kolory najjaśniejsze mają sporo błyszczących drobinek i nie są zupełnie kryjące, co widać na zdjęciach.
W paletce Bad Girl zaskoczyły mnie 4 cienie w dolnym rzędzie, od prawej - na skórze wyglądają zupełnie inaczej niż w opakowaniu, kojarzą mi się z atramentowymi odcieniami - są przydymione, przybrudzone.

sobota, 16 kwietnia 2011

Kwietniowe zakupy i nagroda :D

Niektóre z Was wiedzą, że od 2 tygodni jestem narzeczoną :D A że ślub jeszcze w tym roku, od razu ruszyły przygotowania - sala, kamerzysta, fotograf, dj, msza, suknia, szukanie inspiracji fryzurowych, makijażowych itp. Wszystko to zajęło popołudniami (ups, w trakcie pracy również ;) ) sporo czasu, ale już dopięte niemal na ostatni guzik.
Niniejszym poznałyście powód, dlaczego ostatnio rzadziej zaglądam na bloggera - nie tylko na swój blog, ale także na Wasze.
Wszystkie "elementy ślubne", które trzeba zgrać terminem (msza, sala, kamerzysta, fotograf, dj) są załatwione (jeszcze tylko podpisanie umowy z dj), więc powoli możemy przystopować z przygotowaniami. Będzie więcej czasu również na prowadzenie bloga :D

W związku z powyższym, także na zakupy nie miałam za bardzo czasu.

KOLORÓWKA

* Skusiłam się na paletę Sleek - Bad Girl, którą wcześniej zobaczyłam na kilku blogach, m.in. u Hexxany.
To moja druga paleta Sleek - w lipcu 2010 kupiłam w Anglii zestaw Original. Korzystając z wczesnego wstania (po 8!!) zrobiłam zdjęcia obu paletom i jutro je zamieszczę :D

* Lakiery :
- My Secret nr 135 (wypatrzył go narzeczony) - róż z kolorowym brokacikiem
- Essence - Multi Dimension - Fall for me - z nowości, które powoli i narazie nie wszystkie zaczęły się pojawiać w Naturach i Douglasach
- Essence - Colour & Go - Glisten up - nagle mi się spodobał ;)

PIELĘGNACJA: 
* Lawendowemu zestawowi z Avonu z serii Planet Spa nie mogłam się oprzeć i nawet nie próbowałam ;)
Maseczka, olejek do twarzy i olejek do kąpieli ... nie, nic teraz nie napiszę, przygotowuję osobny wpis na ich temat. Zdradze tylko, że są ... fajne :D

* Peeling do ciała Marion truskawka + wanilia - mmm piękny zapach *.*

* W słoiczku po maśle do ciała z Planet Spa (Avon) znajduje się algowa maska arbuzowa Bielendy Ideal Skin - wspólny zakup z Anett i Asią

Na koniec zostawiłam nagrodę z konkursu Isa Dora:
Zaskoczeniem była możliwość wyboru koloru paletki (moja to Chocolate), szminki, błyszczyka i podkładu.
Kolejną niespodzianką byla mała kosmetyczka z miniaturką błyszczyka, tuszu i próbką podkładu.

Polecane posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...