
Wiosną poczułam silną chęć do sprawdzenia na własnej skórze droższych palet cieni i przekonania się, czy i ja dołączę do zachwytów. Po rozczarowaniu powszechnie chwalonymi paletami Zoeva (wpis w przygotowaniu) miałam jednak obiekcje, czy kupienie kilka razy droższych palet i równie chwalonych palet Anastasia Beverly Hills będzie dobrym krokiem. No ale ... Jak już jakaś myśl mi zakiełkuje w głowie, to trudno mi się jej pozbyć i tak znalazły się u mnie trzy palety cieni ABH - Soft Glam, Modern Renaissance i Norvina.