niedziela, 25 września 2016

Pielęgnacyjne nowości: Joanna Ultraplex i żele do higieny intymnej z prebiotykami || balsamy Natura Care

Przy niedzieli luźny post o trzech nowościach pielęgnacyjnych - serii Ultraplex polskiej marki Joanna do intensywnej pielęgnacji i regeneracji włosów zniszczonych rozjaśnianiem i farbowaniem, łagodnych płynach do higieny intymnej z prebiotykami również Joanny  oraz o nowych balsamach do ciała  marki własnej dostępnej w drogeriach Natura - Natura Care.

Joanna Ultraplex

W wyniku koloryzacji, rozjaśniania, działania wysokiej temperatury czy uszkodzeń mechanicznych, włosy ulegają rozerwaniu, co powoduje zmianę ich kształtu. Samodzielne farbowanie włosów w domu bez zachowania odpowiedniej pielęgnacji może spowodować, że staną się one osłabione i szorstkie. Preparaty ULTRAPLEX Laboratorium Kosmetycznego Joanna zawierają unikalny składnik Crodasone Cysteine, który tworzy specjalną warstwę ochronną na włosach poprzez odbudowę tzw. mostków dwusiarczkowych. Te mikroskopijne wiązania siarki silnie łączą się w łańcuchy keratyny, dzięki czemu zapewniają trwałą konstrukcję włosów, utrzymują ich strukturę, wpływają na sprężystość i zdrowy wygląd.
ULTRAPLEX to linia nowatorskich, specjalistycznych kosmetyków do pielęgnacji włosów w domu. Pięć wzajemnie uzupełniających się produktów: Aktywator, Stabilizator, Regenerator, Szampon i Odżywka Utrwalająca przyczynia się do generalnej rekonstrukcji mostków dwusiarczkowych, a tym samym naprawy zniszczonych włosów.

sobota, 24 września 2016

Sofie - naturalny nawilżająco-regenerujący krem przeciwzmarszczkowy || bez parafiny, pegów i parabenów

Ciekawa jestem ile z Was zna, lub chociaż słyszało o polskiej marce kosmetyków naturalnych Sofie? Sofie jest nową firmą i póki co nie ma zbyt dużego wyboru kosmetyków w ofercie (choć sekcja "profesjonalna pielęgnacja" jest bardziej rozbudowana niż "pielęgnacja domowa"). Brak wielu z nich jak np. toniku, żelu czy czegoś do demakijażu jest odczuwalny, ale wszystko przed Sofie. Z zainteresowaniem będę śledziła rozwój firmy i jej kolejne propozycje kosmetyków naturalnych.
Na majowym spotkaniu blogerek w Nowym Sączu Sofie było jednym ze sponsorów, którzy przekazali uczestniczkom swoje kosmetyki. Dzięki temu mogłam się w ogóle dowiedzieć o tej firmie i poznać jeden z ich kosmetyków: nawilżająco-regenerujący krem przeciwzmarszczkowy.
Sofie naturalny polski nawilżająco regenerujący krem przeciwzmarszczkowy bez parafiny pegów parabenów

środa, 21 września 2016

Tiande - krem do rąk Asian Beauty Tropical Noni

Niezmiernie cieszę się, że powróciłam do nawyku częstego kremowania rąk. Przez dłuższy czas różnie z tym bywało i w zasadzie nie mam pojęcia dlaczego. Lenistwo? Zapominalstwo? Cokolwiek by to nie było już mnie opuściło i 3-4 razy razy dziennie smaruję dłonie i skórki kremem do rąk. Od jakiegoś czasu jest to krem z sokiem z Noni (morwy indyjskiej) firmy Tiande, który niedługo mi się skończy.
Tiande krem do rąk Asian Beauty Tropical Noni

GlySkinCare -Super Sunblock spf 30 krem ochronny || Nie tylko do twarzy

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że tegoroczny sezon na opalanie skończył się bezpowrotnie. Czasy, kiedy mogłam leżeć na słońcu cały dzień również dawno się skończyły i od kilku lat opalam się tyle, co mnie samo "złapie". Czasem na działce wystawię nogi na takie konkretne i celowe opalanie, ale tak to brak mi cierpliwości. Zawsze jednak pamiętam o ochronie skóry, bo nawet bez wylegiwania się słońce potrafi porządnie ją przypalić zwłaszcza na ramionach. 
W ostatnim czasie w słoneczne, działkowo-basenowe dni mi i rodzinie towarzyszył krem z filtrem 30 marki GlySkinCare, który jak dla mnie ma jedną zasadniczą zaletę - pojemność. Jak wspomniałam, nie opalam się często, więc pojemność 125ml okazała się w zupełności wystarczająca, a i mąż i syn z niego korzystali. Dzięki temu pierwszy raz od kilkunastu lat zdążyłam zużyć prawie całą tubkę.

poniedziałek, 19 września 2016

Wzorowa łazienka - Domestos odmienia łazienki w szkołach

Czy tylko z moich wspomnień czasów podstawówki nie da się wymazać ... łazienki? Ciemne, popękane i odłamane płytki, deski sedesowe ledwo trzymające się muszli, brak papieru toaletowego, niedomykające się drzwi z dodatkowo zepsutymi zasuwami, wieczne wrażenie brudu mimo, iż panią woźną sprzątającą łazienkę widywałam bardzo często. W liceum już było lepiej, ale nadal bez fajerwerków.
A przecież łazienki szkolne też mogą przyjemnie wyglądać:

niedziela, 18 września 2016

Clarena - tonik Hyaluron 3D || Jeden z najlepszych toników jakie miałam

Tonik jest obecny w mojej codziennej pielęgnacji twarzy od bardzo dawna, bo od ok. 15 lat. Na początku mojej przygody nie potrafiłam za bardzo odróżnić dobrego toniku od złego, uważałam, że tonik to tonik nie umiejąc jednocześnie zrezygnować z niego. A może wtedy faktycznie były tak do siebie podobne? A może sama nie wiedziałam czego od niego oczekuję i nie przywiązywałam za bardzo wagi do działania? Wiele się zmieniło w tym temacie i już bez żadnych problemów potrafię powiedzieć, czy dany tonik się u mnie sprawdza czy nie i dlaczego. Potrafię zachwycić się tonikiem, albo irytować się przy każdym użyciu. Niedawno na tonik narzekałam (tonik-mgiełka Białe Kwiaty Tołpa), więc dla równowagi przedstawię taki, na który warto zwrócić uwagę.
Od miesiąca rano i wieczorem zachwycam się tonikiem Hyaluron 3D polskiej marki Clarena. Lubię z nim zaczynać i kończyć dzień, a skóra jest mi za to wdzięczna. Do tej pory o Clarenie jedynie słyszałam od koleżanki, z kolei której koleżanka prowadząca gabinet kosmetyczny pracuje na kosmetykach tej firmy i bardzo je zachwala. Teraz mam okazję się przekonać, że rzeczywiście warto się im przyjrzeć. Wiadomo, jedna jaskółki wiosny nie czyni i zachwyt nad jednym kosmetykiem nie koniecznie pociągnie za sobą kolejne.
Clarena tonik Hyaluron 3D kwas hialuronowy

piątek, 16 września 2016

Kosmetyczne podsumowanie sierpnia - co nowego?

Jak co miesiąc coś ubywa, coś przybywa lecz choć aż się samo nasuwa: "równowaga musi być" to tak nie napiszę, bo przeważnie nowości jest u mnie więcej niż zużyć. Co ciekawego trafiło do mnie w sierpniu?
Nowości sierpnia 2016 co kupiłam i dostałam

czwartek, 15 września 2016

Kosmetyczne podsumowanie sierpnia - zużycia

Połowa września a na blogu brak chwalenia się zużyciami i nowościami z poprzedniego miesiąca. Nadrabiam więc zaległości zaczynając od pustych butelek i tubek, których może nie było mało, ale w obliczu moich zapasów mogłoby być więcej.

środa, 14 września 2016

GoCranberry - Cukrowy peeling do ciała i maska do włosów || Żurawinowa rozpusta

Jakiś czas temu trochę ponarzekałam na kosmetyki GoCranberry (wpis: GoCranberry - płyn micelarny, olejek do demakijażu i micelarny żel || Czteroetapowe oczyszczanie skóry (tak, o Koreanki tu chodzi. Żebyście nie pomyślały, że umiem tylko narzekać na tę markę dla odmiany napiszę coś pozytywnego na temat dwóch kosmetyków: Cukrowego peelingu do ciała z masłem shea i olejem żurawinowym oraz Intensywnie regenerującej masce do włosów z kolagenem i olejem żurawinowym. Kupiłam je już dosyć dawno temu korzystając w promocji w jednej z drogerii, kiedy to płyn micelarny i peeling można było dostać w prezencie. Zakupy pokazałam w TYM wpisie i zostały mi z nich jedynie resztki olejku do mycia twarzy.
GoCranberry Cukrowy peeling do ciała maska do włosów żurawina

sobota, 10 września 2016

Victoria Vynn - lakiery hybrydowe nr 028 Sugar Plum i nr 100 Smoky Plum || Wszystko co potrzebne do wykonania i usunięcia manicure hybrydowego

Manicure hybrydowy rozgościł się u mnie na dobre, a przecież byłam tak sceptycznie do niego nastawiona - bo tak długo trwa jego wykonanie, bo jak wytrzymać te 2-3 tygodnie z tym samym na paznokciach, bo to spora inwestycja itd. Szybko jednak przekonałam się, że o wiele szybciej nakłada się na paznokcie hybrydy niż maluje zwykłym lakierem szczególnie mając lampę ledową - czekanie, aż kolejne warstwy zwykłego lakieru wyschną trwa czasami całe wieki. Hybrydy totalnie kupiły mnie tym, że od razu po skończeniu manicure można normalnie funkcjonować bez ryzyka odgnieceń czy innego uszkodzenia lakieru. Ile razy mi się zdarzyło, że malując paznokcie do południa, rano następnego dnia budziłam się z odgniecioną pościelą? Albo ile razy musiałam zmywać lakier i nakładać go znowu, bo coś poszło nie tak? Hybrydę możemy poprawiać na płytce pędzelkiem ile razy chcemy, ze zwykłym lakierem jest już gorzej, bo szybko gęstnieje i po kolejnej próbie poprawy płytka zaczyna wyglądać nieestetycznie. Pomalowane hybrydą skórki też nie są problemem bo dopóki nie włożymy ręki do lampy to lakier jest płynny i łatwo go usunąć np. patyczkiem. 
Dla wielu osób atutem jest trwałość manicure hybrydowego, dla mnie jest to sprawa drugorzędna bo i  tak zmieniam co 7-10 dni. Wystarczy mi więc, że przez ten czas paznokcie wyglądają nieskazitelnie, nie muszą przez 2-3 tygodnie.
Na blogu pokazałam już kilka firm specjalizujących się w produktach niezbędnych do wykonania manicure hybrydowego. Tym razem przedstawię Wam amerykańską markę Victoria Vynn, z którą zapewne spotkałyście się już na innych blogach.
Victoria Vynn manicure hybrydowy lakiery hybrydowe Smoky Plum Sugar Plum nr 028 100 klipsy do usuwania lakieru hybrydowego

Polecane posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...