sobota, 24 września 2011

Eveline - tusz Volume Celebrities

Tak jak obiecałam, pokuszę Was dzisiaj tuszem Eveline - Volume Celebrities :D

Co obiecuje producent?
/zdjęcie i opis ze strony www.eveline.eu/

VOLUME CELEBRITIES
(na zdjęciu ze strony producenta widnieje Celebrity, ale na tym, który dostałam - Celebrities) 
Tusz do rzęs pogrubiająco-wydłużający i serum odbudowujące

Maskara Volume Celebrity to pierwszy kosmetyk*, który łączy w sobie właściwości tuszu do rzęs i serum odbudowującego, pozwala na perfekcyjne połączenie ekstremalnej długości, niezwykłej objętości i gęstości rzęs. Wyjątkowo perfekcyjnie wyprofilowana szczoteczka precyzyjnie rozdziela i unosi rzęsy od nasady aż po same końce, oraz zapobiega powstaniu grudek. Efekt widoczny jest już po pierwszej aplikacji, a każda następna spotęguje moc pogrubienia i maksymalnego wydłużenia do granic możliwości!
Kosmetyk zawiera specjalnie wyselekcjonowane składniki pielęgnacyjne:
- mineralne pigmenty i naturalny Wosk Carnauba – pobudzają rzęsy do wzrostu, zapobiegają wypadaniu i łamaniu się
- d-panthenol – odbudowuje strukturę włosa, widocznie zagęszczając i pogrubiając rzęsy
- najcenniejsze składniki z olejku Jojoba, bogatego w witaminy A, F i E - dogłębnie nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają rzęsy.
Regularne używanie wyjątkowego tuszu Volume Celebrity doda Twoim rzęsom witalności i elastyczności!
Już po miesiącu stosowania:
- twoje rzęsy są gęstsze i mocniejsze do 90%
- twoje rzęsy są dłuższe i grubsze do 67%

Efekty:
- pogrubienie x 10 i podkręcenie rzęs o 45'
- perfekcyjne rozdzielenie i zero grudek
- piękne i przykuwające uwagę spojrzenie
- skuteczna pielęgnacja dzięki naturalnym składnikom
- naturalny wzrost i odporność rzęs
- witalność i elastyczność na całej długości od nasady aż po same końce

Tusz posiada wyprofilowaną, silikonową szczoteczkę, których szczerze mówiąc nie lubię. O dziwo, w tym tuszu sprawuje się wyjątkowo dobrze - nie obawiam się, że wsadzę ją do oka, ani, że się złamie przy chowaniu do opakowania.



Rzęsy uzyskują mocny i wyrazisty czarny kolor, który potęguje lekko "wilgotny" efekt - po niektórych tuszach rzęsy są matowe, suche, przez to czerń nie jest głęboka.
Malowanie jest niezwykle proste i łatwo uzyskać efekt maksymalnej wyrazistości rzęs.
Czy skleja? Na zdjęciach widzicie, że minimalnie tak, ale niezbyt mi to przeszkadza, bo mimo to nie uzyskuję 2 rzęs na krzyż, jak po którymś tuszu (już nie pamiętam który to był, ale sklejał okrutnie).
Rzęsy wyglądają niemal jak sztuczne - są wyraźnie wydłużone, pogrubione, zagęszczone a przy tym elastyczne.


Osypywania ani rozmazywania nie zauważyłam. Jedynie co mi trochę przeszkadza, to dłuższe schnięcie, niż to do jakiego jestem przyzwyczajona. Muszę hamować się z psiknięciem, bo odbite rzęsy murowane :D
Nie mam pojęcia ile kosztuje, ponieważ nie widziałam go nigdzie :/

Dawno żaden z tuszy nie zachwycił mnie już od pierwszego użycia jak ten :D

piątek, 23 września 2011

Testy testy testy

Kolejna paka od LaModa i tak jak poprzednio wypełniona po brzegi kosmetykami Eveline :D

CIAŁO:


Nie ma to jak zrobić zapasy kosmetyku a później dostać te same :D Jak pamiętacie kupiłam niedawno po 2 masła Eveline z każdej z tych wersji, więc teraz mam po 3 hahaha :D Tzn miałabym, bo mango dałam teściowej, oliwkowe mamie a tylko cynamonowe zostawiłam.


TWARZ i DŁONIE:

 
- roll on pod oczy z serii Hyaluron 4D
- krem na dzień / na noc z serii Hyaluron 4D

- mleczko do demakijażu z serii Hydra Extreme
- krem/maska do rąk

MAKIJAŻ:

Wszystkie 3 malowidła pochodzą z serii Celebrities / Celebrity (na błyszczyku pisze inaczej).

Uchylę rąbka tajemnicy - w tuszu zakochałam się od pierwszego pomalowania, zdjęcia już mam i jak tylko uporam się z listą piosenek dla DJ (ślub już za 2 tygodnie!! Jak ten czas leci ...) czyli być może już jutro, to pokuszę was tym kosmetykiem :D

wtorek, 20 września 2011

Alterra - Szampon papaja + bambus

Po nieudanym duecie do włosów Alterry: szamponie i odżywce morela + pszenica czas na równie nieudany szampon papaja + bambus. Produkty ogólnie rzecz biorąc są bardzo zachwalane i polecane, ale u mnie nie spisują się zupełnie.



zdjęcie z www.rossnet.pl

Szampon ma dodawać włosom objętości. No i dodaje, ale co z tego skoro już na drugi dzień włosy są oklapnięte (bardziej niż bez tego szamponu) i wyglądają bardzo nieświeżo i aż prosi się o ich umycie. Nie, nie są tłuste, ale na takie wyglądają, więc mam bardzo niekomfortowe uczucie.

Co więcej po umyciu na włosach zostaje dużo białych "paproszków" - problemów z łupieżem nie mam już od kilkunastu lat, może więc szampon przyczynił się do jego pojawienia się? Może być to też kwestia trudnego spłukiwania - zawsze szampon spłukuję długo a i do mycia używam niewielką ilość, więc "paproszki" nie wynikają z mojej niedokładności.

Po raz kolejny się przekonuję, że chwalone na wielką skalę kosmetyki nie są dla mnie dobre.

niedziela, 18 września 2011

Nadrabiam zaległości

Trochę odwlekła się moja zakupowa spowiedź, ale lepiej późno niż wcale, prawda? :D
Więc po kolei:

Kosmetyki Oriflame kupiłam zupełnie przypadkowo - 2 tygodnie temu sobotę spędziłam powiedzmy, że w pracy (byłam na "imprezie" nad którą firma w której pracuję miała patronat) a wśród stoisk, było także stoisko Oriflame.
Skusiłam się na 2 żele Nature Secrets: jojoba + mango i pszenica + kokos oraz na krem do ciała Full Moon.


Z Essencowej limitowanki Ballerina Backstage zaciekawił mnie TYLKO brzoskwiniowy błyszczyk - On yoour gracile tiptoe.
W końcu doczekałam się łatwego dostępu do kosmetyków Bell - w jednej z trzech Natur wstawili szafę z kosmetykami tej firmy :D Kupiłam szminkę Creamy Shine nr 04

środa, 14 września 2011

cienie Hean - High Definition - nr 406 Smokey Eye

O cieniach Hean miałam zamiar napisać już dawno temu, ale jednak dobrze się stało, że dopiero teraz. Początkowo miałam sceptyczne podejście do nich, a teraz ... używam ich prawie codziennie :D

Smokey Eye to zestaw cieni w odcieniach szarości:



Górny rząd:
- gołębia, matowa szarość, dobrze napigmentowany
- średnia szarość, także matowa, ale ten cień jest już troszkę słabiej napigmentowany

Dolny rząd:
- szarość połyskująca na złoto - mój absolutny faworyt ostatnich tygodni!! Odcień tak niespotykany, że za każdym razem mnie zachwyca! Można go łączyć z każdym innym kolorem (lubię np. z granatem, fioletem), a także nałożyć delikatną warstwą na inny cień, otrzymując coś nowego. Dla mnie HIT!
- bardzo ciemna, smolista  szarość, prawie czerń, dobrze napigmentowany, idealny do kresek

Z wyglądu cienie wydają się być twarde i suche, choć tak nie jest do końca - jedynie dołączonymi aplikatorami trudno się nimi maluje, co mnie zniechęciło do używania. Jak pisałam nie raz, miłośniczką pędzli nie jestem, ale po zakupie chwalonego z Essence (z fioletowym włosiem) używam tylko jego i do każdych cieni, także Hean. Co za różnica!

Cienie są trwałe, lecz dla stuprocentowego komfortu polecam użyć bazę, także Hean .

Jestem ciekawa pozostałych zestawień, jednak nie widziałam ich u siebie :(

niedziela, 11 września 2011

A jednak możliwe :D Puder brązujący Isa Dora Maxi Terra

Kwiecień 2009r. - początek istnego szału na wielki puder firmy Deborah Maxi Terra. Najbardziej rozchwytywanym odcieniem był nr 2 - bezdrobinkowy, naturalny brąz, bez pomarańczu. Pamiętam, że każdego przerażała wielka gramatura - w eleganckim spodku było 30g brązera!
Mnie także zwłaszcza, że szybko mi się kosmetyki nudzą. Z tym pudrem było inaczej! Przy codziennym (czasami 2 razy dziennie) używaniu stan mojego pudru przestawia się tak:


Gdy zostało już go niewiele, zaczął się kruszyć w puderniczce, więc dla komfortu używania przesypałam kawałeczki do małego pudełeczka. Obecnie puder mam dokładnie rozdrobniony, używam jak sypki. Ta postać w niczym nie przeszkadza - nadal dobrze się nakłada i nadaje delikatny efekt.
Ciekawa jestem, jak długo mi jeszcze posłuży?

piątek, 9 września 2011

Nowość Sleek!!! Premiera 16.09 :D

Ledwo ochłonęłyśmy (przynajmniej częściowo) po ukazaniu się długo oczekiwanej palety firmy Sleek - Au Naturel z kolekcji Nude, a tu już szykuje się nowa paleta! W przeciwieństwie do AN dowiadujemy się o niej zaledwie kilka dni przed premierą, która nastąpi już 16.09!

Me, Myself and Eye
źródło zdjęcia: http://www.musingsofamuse.com/
I co Wy na takie zestawienie kolorów?
Biały i czarny - najczęściej pokazujące się kolorowy w kolejnych paletach, a czerń to wręcz standard.
Pomarańcz i mocny róż - niezbyt się widzę w takich kolorach.
Pozostałe mi się podobają, nie wywołała jednak okrzyku "WOW". Poczekam spokojnie na pierwsze relacje i swatche. Nie wykluczam zakupu (zwłaszcza, iż w dzień premiery mam imieniny :D) , a Wy?

wtorek, 6 września 2011

Ziaja Med - Kuracja lipidowa, Fizjoderm żel

Dosyć dawno temu kupiłam zestaw 2 kosmetyków firmy Ziaja - balsam biolipidowy i żel fizjoderm. Nie pamiętam dokładnej ceny, ale wydaje mi się, że zapłaciłam około 13-15 zł.

/zdjęcie i opis ze strony producenta www.ziaja.com/

Fizjoderm żel dostępny tylko w aptekach
Klinika zdrowej skóry

Aktywna, emulsyjna baza myjąca oparta na delikatnych substancjach oczyszczających, nie zawiera mydła i SLSu (laurylosiarczanu sodu), bez kompozycji zapachowej.
• nadaje się do demakijażu oczu

substancje czynne:
- cocoyl isethionate sodu – delikatna substancja myjąca nawilżająca,
- prowitamina B5
WSKAZANIA: skóra alergiczna, atopowa, wysuszona, polecany również dla mężczyzn
EFEKT MED:
• Skutecznie myje i oczyszcza skórę.
• Nie narusza jej naturalnej warstwy ochronnej.
• Nie wysusza naskórka.
• Łagodzi podrażnienia.
STOSOWANIE: Nanieść fizjoderm żel na wacik i kolistymi ruchami oczyścić skórę bez użycia wody lub niewielką ilością żelu z wodą umyć skórę.
Opakowanie: 200 ml

Odkąd wyciagnęłam ten "żel" z zapasów, bardzo rzadko myję twarz rano, ponieważ nie przypadł mi do gustu i po prostu nie lubię go używać.
Rzeczywiście nie wysusza skóry, ale samo stosowanie go jest dla mnie mało komfortowe. Producent nazywa ten produkt "żelem", ale żelem nie jest - bliżej mu do kremowej emulsji. To mi nie przeszkadza, podobnie jak brak pienienia się. Problem pojawia się w chwili rozprowadzania go (po zmieszaniu z niewielką ilością wody) po twarzy (i w tym momencie pisania mówię do Narzeczonego - "oj nie mam weny", a on na to: "to napisz o mnie :D" kochany mój) - może to żel jest oporny, a może ja nie potrafię go używać ;) Mam wrażenie, że nie myję całej twarzy, a zmycie go wodą wymaga opracowania odpowiedniego sposobu. Wiem, skomplikowanie to zabrzmiało ;) Gdy spłukuję go jak każdy inny żel, to czuję tępą warstwę co przyjemne nie jest, natomiast po osuszeniu mam wrażenie nie do końca oczyszczonej twarzy.
Kosmetyk jest dla mnie rozczarowaniem, ponieważ nie przypuszczałam, że nie będzie zostawiał uczucia czystości i odświeżenia. Brak wysuszenia jest jedynym plusem jaki widzę.

sobota, 3 września 2011

Usprawiedliwienie

Opuściłam się trochę w prowadzeniu bloga, wybaczcie. Drugi tydzień zapraszamy gości na ślub, co zajmuje nam wieczory. Jutro powinniśmy już skończyć, więc notki będą pojawiały się częściej :)



Przyjemnie spędzonego weekendu :*

piątek, 2 września 2011

Kolejna włosowa przesyłka od Kemon

Przedwczoraj dotarła od mnie druga przesyłka z profesjonalnymi produktami do włosów firmy Kemon.
Zawartość pierwszej: http://lakierowo.blogspot.com/2011/06/nowa-wspopraca-tym-razem-z-firmakemon.html , recenzje: FLUID i LAKIER w SPRAYU.

Tym razem mam okazję przetestować kosmetyki zwiększające objętość włosów:
* odżywkę nadającą grubość i zwiększająca objętość fryzury VOLUME E CORPOSITA z linii ACTYVA
* fluid zwiększający objętość MACRO z linii HAIR MANYA



Już zacieram ręce na myśl o pięknej fryzurze :D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...