niedziela, 12 sierpnia 2018

Botanicum - Ziołowy olejek do dekoltu z witaminą C, Olejek nagietkowy do demakijażu i Masło kocankowe

Na Podlasiu, na terenie "Zielonych Płuc Polski" znajduje się farma, ale nie taka zwykła. Z ogromnym oddaniem i sercem uprawiane, pielęgnowane i zbierane są na niej zioła, warzywa, owoce i kwiaty, a wszystko w pełnej zgodzie z naturą. Własna tłocznia tłoczy z nich oleje roślinne najwyższej jakości, które razem z ekstraktami i maceratami pełnymi cennych składników aktywnych dbają o właściwą pielęgnację skóry i włosy odpowiadając na ich indywidualne potrzeby i upodobania. Całe to naturalne dobro ukrywa się pod szyldem Botanicum, którego jeśli jeszcze nie znacie, to koniecznie musicie poznać. Kosmetyki można kupić w sklepie Bioecolife.pl .

środa, 8 sierpnia 2018

Nivea Soft Mix Me || I am the Chilled Oasis, I am the Berry Charming, I am the Happy Exotic

"Jak ciepły letni deszcz ..." Kto z Was pamięta tę reklamę kremu Nivea Soft? Pamiętam, że moja siostra namiętnie używała go do twarzy, ja też się na niego skusiłam kilka razy. Jeśli nieco znudził się Wam zapach klasycznej wersji kremu Nivea Soft to możecie dla odmiany rozejrzeć się za nowymi wersjami zapachowymi z linii Soft Mix Me! Konsystencja i działanie są te same, natomiast dla urozmaicenia możemy otoczyć się zapachem malin, mięty i ziół lub owoców tropikalnych, a nawet dowolnie je łączyć tworząc unikalne kompozycje. 

wtorek, 7 sierpnia 2018

Shiny Box Summer Vibes || Edycja lipiec 2018 || Co zgrzyta?

Kilka dni przed wyjazdem nad Balaton (na pewno tam wrócimy!) dotarł do mnie lipcowy Shiny Box umilając tym samym ostatnie dni pracy przed urlopem. Czerwcową edycję odebrałam bardziej jako letnią niż urodzinową, ciekawa byłam co w takim razie skryje lipcowe pudełko.

niedziela, 5 sierpnia 2018

Kosmetyczne podsumowanie czerwca - co nowego? || Sylveco, Natura Siberica, Clochee, A'pieu, Bandi, Mincer, AA, Makeup Revolution, Bielenda, Dermedic, Eveline, Lirene, Avon, L'Biotica, Realac, Bell, Semilac, Dove, Nivea, Toni & Guy

Kosmetyczne nowości czerwca w sierpniu? Czemu nie? Chciałam przygotować wpis na poprzedni tydzień, aby opublikował się automatycznie (tak samo jak inny wpis, który pojawi się jutro lub pojutrze), gdy będę wypoczywała z rodziną nad Balatonem, ale niestety nie zdążyłam. Wczoraj wróciliśmy, więc nadrabiam zaległości, które ponownie się spiętrzyły.

poniedziałek, 30 lipca 2018

Kosmetyczne podsumowanie maja i czerwca - zużycia || MydłoStacja, Vianek, Biolove, Dove, Avon, Sylveco, Nikel, Etja, Termissa, Green Pharmacy, GlySkinCare, Dr Organic, Fitokosmetik, Mincer, Delia, Intimea, Intimelle

Koniec lipca a ja dopiero pokazuję co udało mi się wykończyć w maju i czerwcu... Może powinnam zrezygnować z tego cyklu? Z drugiej strony szkoda by mi było, bo nie wszystkie kosmetyki opisuję w osobnych recenzjach. Taki wpis jest więc niejako pozostawieniem śladu po każdym kosmetyku, który zużywam i niejednokrotnie korzystałam z takich krótkich podsumowań. 

piątek, 27 lipca 2018

Makeup Revolution I Heart Makeup - Chocolate Vice

Pora, aby kolejne paletki cieni Makeup Revolution opuściły moją kolekcję. Po fatalnej serii Iconic, niezbyt udanej linii Iconic Pro i Salvation odłożyłam następnych kilka m.in. z serii Ultra (dwie były nawet nie dotknięte) i paletek-czekoladek. Jako pierwsze z tej czekoladowej serii mój zbiór opuściły Pink Fizz i Chocolate Love.
Skąd ta ostra selekcja? Przyczyna jest prosta. Nowsze czekolady i inne linie, które pojawiły się w ostatnim czasie po prostu zdecydowanie bardziej mi się podobają zarówno pod względem kolorystycznym jak i jakości. Nie da się jednak nie zauważyć, że z uporem maniaka producent idzie w ciepłe tony i wiele osób może czuć przesyt takimi kolorami. Ja je stosunkowo niedawno dopiero odkryłam, przekonałam się do takich ciepłych, nieco odważnych cieni na oczach. Teraz te wcześniejsze palety wydają mi się takie ... nudne, mdłe, nijakie, mało wyraziste. Taką paletką jest dla mnie na przykład Chocolate Vice. Od początku nie byłam do niej przekonana, ale wiem, że ma spore rzesze wielbicielek.
Makeup Revolution I Heart Makeup Chocolate Vice

czwartek, 26 lipca 2018

Laserowe usuwanie naczynek - czy warto?

Popękane naczynka po zewnętrznej stronie ud to moja zmora od kilkunastu lat. Ostatnio zaczęły pękać też po zewnętrznej stronie łydek. Po części z pewnością to wynik mojego zamiłowania do gorących kąpieli, które są niemal zabójcze dla naczynek. W lecie potrafię się bez nich obejść, ale jesienią i zimą to stały punkt mojego wieczornego domowego SPA.
Odkąd zaczęły pękać próbowałam różnych sposób na ich przynajmniej zmniejszenie - zażywałam duże ilości rutinoskrobinu, smarowałam specjalnymi balsamami na popękane naczynka (teraz używam masła kocankowego Biotanicum, na ewentualne efekty muszę z pewnością dłużej poczekać), ale niestety nie zauważyłam poprawy.
źródło zdjęcia: studiolaser-depilacja.pl

Nowości w Drogeriach Natura - Kobo, My Secret, Sensique || Mnóstwo cudowności do makijażu || Duuużo zdjęć

Wraz z latem (mam nadzieję, że przyszło już na stałe i nie szykuje kolejnych pogodowych fajnych niespodzianek) w szafach Kobo, Sensique i My Secret, marek dostępnych w Drogeriach Natura pojawiło się mnóstwo nowości do makijażu. Niektóre z nich pokazywałam już na moim Instagramie (zachęcam do obserwowania), teraz zobaczycie wszystko, co dotarło do mnie w przesyłce w poprzednim tygodniu.
Będzie duuużo zdjęć, duuużo swatchy i pierwsze wrażenia na temat niektórych z nowości. Gotowi na przegląd i długi wpis?

niedziela, 22 lipca 2018

Poczta, kurier, Inpost || Do wyboru do koloru

Czasy monopolu Poczty Polskiej na dostarczanie przesyłek dawno za nami. Na szczęście, bo przy stale rosnących cenach za usługi ich jakość nadal pozostawia wiele do życzenia. Czy ktoś pamięta, jak za list polecony, wcale nie taki cienki, bo np. ze szminką płaciło się dokładnie 3,55 zł? Dzisiaj za taki sam list zapłacimy prawie 10 zł. Różnica ogromna. Pierwszy przeskok spowodowany był wprowadzeniem gabarytów przesyłek - A i B, wzrost ceny już wtedy był odczuwalny. Gabaryt B to wcale nie taka gruba przesyłka (od 2 cm grubości) - wysyłając byle kredkę do oczu, owijając ją dodatkowo folią przekraczamy tę wartość. Cena, to przez nią unikam poczty no i czas dostarczenia też mnie skutecznie zniechęca.
źródło: speedpack.com.pl

piątek, 20 lipca 2018

A może peeling kawitacyjny?

Niedawno pisałam o tym, jak dobroczynne dla skóry jest wyrobienie sobie nawyku regularnego, codziennego nawilżania jej.  O ile z nawilżaniem skóry twarzy nigdy nie miałam problemu, tak z ciałem było gorzej. "Nie chce mi się smarować" - znacie to? Warto z tym walczyć. Odkąd używam regularnie balsamów skóra jest w widocznie lepszej kondycji, nie swędzi, nie jest szorstka i napięta.
W parze z nawilżaniem idzie także ... peelingowanie. Dzięki regularnemu złuszczaniu martwego naskórka nie tylko wygładzamy skórę, ale także dajemy balsamom, masłom, kremom, serum i innym cudom do nawilżania i regenerowania pełne pole do popisu. Tak przygotowana skóra lepiej przyjmuje dobrodziejstwa zawarte w kosmetykach czerpiąc z nich wszystko co najlepsze.
źródło: Pixabay

czwartek, 19 lipca 2018

Kej - Hydrolat z oczaru wirginijskiego i z kwiatów gorzkiej pomarańczy || Idealne do skóry tłustej, ale nie tylko

Uroki hydrolatów, wód roślinnych powstałych w trakcie destylacji części roślin (otrzymuje wówczas olejek eteryczny i właśnie wodę kwiatową) odkryłam kilkanaście lat temu dzięki forum Wizaż.pl (bo właśnie tak, początkowo było to tylko, albo aż forum z katalogiem kosmetyków - KWC, które później "rozrosło się" wzbogacone o artykuły i liczne akcje dla użytkowników). To ono wprowadziło mnie też w tematykę m.in. "filtrowania" (nie wytrwałam w tym zbyt długo) olejów, podkładów mineralnych (nie spodobały mi się wtedy, być może teraz formuły są lepsze), peelingu kawowego, glinek, na długo przed erą blogów. Wszystko to jest nadal aktualne, wręcz w pełni rozkwitu. Wypróbowałam wówczas wiele hydrolatów zostając na dłużej przy rumiankowym. Po dłuższej przerwie odkryłam hydrolaty na nowo i kolejna przerwa nie nastąpi zbyt szybko. W ostatnim czasie szczególnie często używam dwóch hydrolatów marki Kej - z oczaru wirginijskiego i z kwiatów gorzkiej pomarańczy.
Kej Hydrolat z oczaru wirginijskiego kwiatów gorzkiej pomarańczy

wtorek, 17 lipca 2018

AA Vegan || Mleczka pod prysznic i peelingi do ciała

W czerwcu marka AA zorganizowała fajną akcję - za każde opublikowane  i odpowiednio otagowane zdjęcie na Instagramie i Facebooku z kosmetykami z linii Vegan przeznaczała 5 zł na schronisko dla psów. Tym sposobem uzbierało się 5030 złotych, które marka dodatkowo podwoiła dokładając od siebie drugie 5030 złotych. Wspaniale, prawda? Ja tez się dołączyłam do akcji pokazując 4 kosmetyki do pielęgnacji ciała z tej linii - mleczka do mycia Owies i Aloes oraz peelingi do ciała Owies i Bambus. 

niedziela, 15 lipca 2018

Shiny Box 6 Years Together || Edycja czerwiec 2018 || Box urodzinowy czy letni?

W czerwcu Shiny Box obchodził już szóste urodziny! Od początku zamysłem twórców było umożliwienie poznanie nowych kosmetyków (w wersji pełnowymiarowej i miniatur/próbek) i marek, któych z różnych względów nie odkrylibyśmy w inny sposób. Przyznam, że nawet dla mnie, rasowej kosmetykoholiczki, niektóre pudełka skrywały prawdziwe perełki i zaskoczyły mnie nowościami, o których nie miałam pojęcia. Tak było np. z markami Kueshi, Naobay czy Nutka, o których istnieniu uświadomił mnie właśnie Shiny Box. Nie zawsze było idealnie, bo np. cienie Vipera czy Joko to nie to co mnie satysfakcjonuje. Nie mówię, że są to kosmetyki złe, bo nie są, ale jednak w pudełku typu Shiny Box szukam większego zaskoczenia.

Mając w pamięci zeszłoroczną urodzinową edycję miałam duże oczekiwania, bo niezwykle mi się podobała. A czy czymś zaskoczył mnie tegoroczny czerwcowy Shiny Box?

środa, 11 lipca 2018

Dove - Balsamy Light Hydro, Essential i Intensive || Pielęgnacja skóry normalnej, suchej i bardzo suchej

Regularne peelingowanie i nawilżanie to jedne z lepszych dobrodziejstw jakie możemy zafundować skórze ciała. Celowo piszę tu o ciele, bo mam wrażenie, że o ile skórze twarzy nie szczędzimy pielęgnacji, tak o reszcie zapominamy. Często czytam na forum, blogach czy Instagramie: "nie lubię się smarować balsamem", "ciągle o tym zapominam", "rzadko robię peeling" i ... ja do niedawna przyłączyłabym się do takich "wyzwań". Kilka miesięcy temu jednak się zawzięłam i co kilka dni peelinguję ciało, a codziennie je nawilżam i efekty są warte tych dodatkowych kilku minut po prysznicu czy kąpieli. Przede wszystkim pozbyłam się problemu ze swędzącą skórą szczególnie na piszczelach, bywała tak sucha, że jak się drapałam to naskórek sypał się jak mąka. Byłam podrapana do krwi, co niestety nie daje o sobie zapomnieć przez widoczne do teraz ślady.
Jeśli nie macie nawyku systematycznego ścierania naskórka i stosowania balsamu po każdej kąpieli i  prysznicu to naprawdę warto go sobie wyrobić. Jest tak ogromny wybór produktów do nawilżania o różnych konsystencjach (od lekkich sprayów, pianek poprzez balsamy, mleczka, kremy po treściwe musy, masła i olejki), zapachach, szybkości wchłaniania, różnych składach ("aptecznych", typowo drogeryjnych, naturalnych), że nie uwierzę, że ktoś nie może czegoś dla siebie znaleźć. Ze mną jest tak, że trudno mi się do czegoś zmobilizować, ale gdy już zrobię coś, czy właśnie nie zrobię (jak np jedzenie całej czekoladki Milka dziennie ;)) jeden raz, potem drugi, trzeci to już samo leci. Byle nie przestać, bo znowu będzie mi trudno wrócić na właściwe tory.
W ostatnim czasie używam trzech różnych balsamów marki Dove -  Balsamy Light Hydra, Essential i Intensive, przeznaczonych kolejno do pielęgnacji skóry normalnej, suchej i bardzo suchej. Od razu założyłam, że najlepiej się u mnie sprawdzi wersja do skóry suchej - Essential Body Milk. Byłam przekonana, że ten do normalnej będzie za lekki, za rzadki i wchłonie się momentalnie, a do bardzo suchej - za treściwy i klejący. Czy słusznie?

piątek, 6 lipca 2018

Toni & Guy - Damage Repair || Regenerujący szampon, odżywka i maska do włosów

Ostatnio dużo pisałam o kosmetykach naturalnych, które od kilku, czy wręcz kilkunastu lat (szczególnie biorąc pod uwagę trend na surowce takie jak oleje czy hydrolaty i samodzielne robienie kosmetyków) cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Wynika to z większej świadomości konsumentów, a także poszukiwania czegoś "innego". Nie da się ukryć - rynek kosmetyków naturalnych kwitnie, manufaktury rosną jak grzyby po deszczu oferując mydła, peelingi czy masła do ciała, coraz więcej pojawia się naturalnych marek na drogeryjnych półkach. Wybór się zwiększa i każdy może wybrać coś dla siebie, niekoniecznie tracąc fortunę na naturalne kosmetyki.
W tym całym szaleństwie na naturę trzeba też rozróżnić kosmetyk nienaturalny, ale z dobrym składem, bo to nie to samo i mieć jeszcze świadomość (bo z tego co zauważam wielu osobom jej brakuje i ślepo idą za składem), że skład to nie wszystko, co często podkreślam. Nawet doskonały skład (czyt. oleje, ekstrakty, bez chemicznych dodatków) nie gwarantuje sukcesu kosmetyku nie tyle jeśli chodzi o zaspokojenie indywidualnych potrzeb i upodobań (z tym nie ma co dyskutować, bo dla mnie będzie super, a dla kogoś beznadziejne, bo np. za mało nawilża), ale o samą jakość kosmetyku. A co w sytuacji, kiedy w kosmetyku nie ma żadnego oleju, żadnego ekstraktu? Czy z góry jest skazany na niełaskę? Kiedyś przeczytałam komentarz dot. jakiegoś kosmetyku: mniej więcej "po składzie widzę, że nie ma prawa działać, bo nie ma nic naturalnego". Czy to nie ślepe podążanie za modą? Ciekawa jestem Waszego zdania.

Majru - Olej z opuncji figowej || Olejowe cudo

Oleje roślinne towarzyszą mi w pielęgnacji od około 10 lat, z niewielkimi przerwami. Odpowiednio dobrane i stosowane potrafią zdziałać cuda wbrew opiniom "ekspertów", szczególnie pewnej pani kosmetyczce która w TV wypowiadała się jak to oleje są złe dla skóry wplatając w między czasie przykład ... olejku do opalania. Takich mamy specjalistów. 
Jednak faktem jest, że olejem można uzyskać efekt odwrotny od zamierzonego, ale rada na to jest prosta - olej nakłada się na wilgotną od toniku lub hydrolatu skórę, nakłada warstwowo lub miesza z kwasem hialuronowym, żelem aloesowym albo chociaż kremem. Inaczej stosując sam olej przez dłuższy czas można wysuszyć sobie skórę w tym sensie, że nawilżenie w głębi skóry będzie coraz słabsze. Wbrew temu co się utarło olej nie ma właściwości nawilżających. Olej tworzy warstewkę na skórze, która chroni i zapobiega utracie wody z naskórka, natomiast nie potrafi wiązać wody w głębszych warstwach skóry, więc i nie nawilża. Warto to zapamiętać.
Majru Olej z opuncji figowej

wtorek, 3 lipca 2018

Kosmetyczne podsumowanie maja - co nowego? || Bielenda, Perfecta, Biotaniqe, AA, Neutrogena, Eveline, EcoLab, Najel, Nacomi, GoCranberry, Orientana, Bingo Spa, Pszczela Dolinka, Majru, La Le, A Jeden, EcoSpa, Botame, Kneipp, 4 Szpaki, Garnier, Manufaktura Dobrych Kosmetyków

Jak zwykle jestem do tyłu z podsumowaniami miesiąca. Zamiast pokazywać teraz nowości kosmetyczne czerwca będą ... majowe. W porównaniu do wcześniejszych miesięcy, kiedy robiłam prawie hurtowe zamówienia w Kontigo, Lawendowej Szafie i później na GrotaBryza (i  też w kilku innych miejscach, które skusiły dobrymi promocjami, maj upłynął dosyć spokojnie. Jak na mnie rzecz jasna. W maju odbyło się też spotkanie blogerek w Nowym Sączu, więc i sporo cudeniek do mnie dotarło.

niedziela, 1 lipca 2018

Letnie spotkanie blogerek w Krakowie || 02.06.2018

Lada chwila minie miesiąc od spotkania blogerek w Krakowie, które odbyło się 2 czerwca, najwyższy czas na moje wrażenia :) Spotkałyśmy się w Castor coffee & lunch - miejsce z klimatem, bez klimatyzacji - dzień był ciepły, parny, a po południu - deszczowy, więc w środku momentami nie było przyjemnie. Natomiast bardzo przyjemnie spędziłyśmy czas na rozmowach nie tylko o kosmetykach i dowiadując się ciekawych rzeczy na prezentacjach dwóch firm, które nas odwiedziły.

sobota, 30 czerwca 2018

KOI - Serum dwufazowe z witaminą C, E i A i przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Ostrzegam, będę kusić, więc jeśli ktoś nie chce lub z jakichś powodów nie może (?) ulec pokusom, to niech lepiej wróci do sprzątania ;) KOI, to kolejna cudowna, rodzinna i przede wszystkim nasza polska naturalna marka oferująca wszystko co najlepsze dla naszej skóry, aby była nawilżona, zadbana i dłużej młoda.
Kosmetyki można kupić pojedynczo, ale także w zestawach. Mam dwa zestawy KOI, a pierwszy, który dostałam zapakowany był w różowe pudełeczko (pokazywałam na Instagramie). W równie pięknym wnętrzu ułożone było dwufazowe serum z witaminą C, E i A oraz przeciwzmarszczkowy krem od oczy. Tego zestawu nie widzę już na stronie, ale są za to inne, w tym zestaw niezwykle uroczych miniatur idealnych na wyjazd.

wtorek, 26 czerwca 2018

Marion - Miód i cytryna - Żel do mycia twarzy, peeling i maseczka || Codzienna miodowo-cytrynowa pielęgnacja skóry twarzy o przyzwoitych składach

Nie znam za bardzo kosmetyków polskiej marki Marion, mam wrażenie, że jest "mało widoczna" nie tylko na blogach (choć akcja z warzywnymi maseczkami w saszetkach zwróciła moją uwagę) ale też w drogeriach czy hipermarketach. Natknęłam się przed chwilą na informację, że między innymi ta linia była dostępna w Biedronce około 2 miesiące, ale miała inne opakowania. Takie, w których ja mam kosmetyki widnieją na stronie producenta, więc domyślam się, że te są aktualne.
Pamiętam, że miałam kiedyś mały peeling do ciała truskawkowo-waniliowy, czy coś jeszcze? Trudno mi sobie przypomnieć. Tym bardziej ucieszył mnie prezent od Marion, który otrzymałam w trakcie spotkania blogerek w Krakowie (relacja "się pisze"). W formowej torebeczce były kosmetyki z trzech nowych linii, między innymi Miód i Cytryna do pielęgnacji twarzy.

czwartek, 21 czerwca 2018

4 Szpaki - mydło Mięta z miętą, mydło peelingujące Melisa z dynią i peeling cukrowy Róża i baobab || Cuda z polskiej manufaktury

Kto raz spróbuje naturalnych kosmetyków powstałych w polskiej manufakturze będzie chciał więcej i więcej. To niesamowite, jak z miłości do natury powstają takie cuda! Tworzą je ludzie z pasją i całym sercem oddają się temu co robią. Podziwiam tych ludzi, tym bardziej, że sama mam dwie lewe ręce i zdecydowanie brak mi cierpliwości. Wszak opracowanie idealnej receptury nie jest rzeczą łatwą i szybką.
Manufaktur tworzących naturalne kosmetyki jest naprawdę sporo i wciąż przybywają nowe. O 4 Szpakach dowiedziałam się około 1,5 roku temu i od razu zwróciłam uwagę na mydła. Jakże inaczej :D Obecnie używam dwóch z nich: mięta z miętą i melisa dynia peeling (dostałam jako prezent od innej uczestniczki spotkania blogerek w Krakowie - relacja na dniach). Mam też peeling Róża i baobab, który dostałam na spotkaniu w Nowym Sączu

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Cuccio - masło do ciała rąk i stóp Kokos z imbirem i Owoce cytrusowe z ziołami || Coconut and white ginger || Tuscan citrus and herb

Dwa lata temu poznałam owocowe i świetnie działające masła do ciała amerykańskiej marki Cuccio, które dzięki zapachom i lekkiej, ale dobrze nawilżającej formule okazały się odpowiednie na letnie, ciepłe dni. Teraz mam kolejne dwa małe masełka - wcześniej miałam granat z figą, a tym razem kokos z imbirem i cytrusy z ziołami. Brzmi apetycznie? Zapewniam, że takie właśnie są. 

sobota, 16 czerwca 2018

Kosmetyczne podsumowania kwietnia - zużycia || Labell, GlySkinCare, Yope, Wax, Biolove, Sylveco, Vianek, EcoLab, Fitokosmetik

Zanim pokażę Wam nowości i zużycia z maja nadrabiam kwietniową zaległość ze zużyciami z tego miesiąca. Dawno nie poszło mi tak marnie. Za to w maju pokończyło się sporo końcówek, więc równowaga jest zachowana.

piątek, 15 czerwca 2018

Love Your Body - naturalny kawowy peeling Soczysta truskawka i Słodki kokos

Chyba każda z nas przynajmniej słyszała o peelingu kawowym, takim robionym w domu ze zmielonej kawy i z dodatkiem cukru, żelu, balsamu czy oleju. Jednak nie każda z nas, choć docenia fantastyczną gładkość skóry po takim peelingu i dodatkowe działanie antycellulitowe i ujędrniające lubi przygotowywać taką mieszankę co kilka dni.
Pojawienie się gotowych peelingów kawowych przyjęłam z wielką ulgą bo należę do leniuchów, które szybko zniechęciły się do domowego peelingu. Przestałam je robić także z powodu bałaganu - wanna, ściana i podłoga wyglądały jak po kawowym deszczu :D Te gotowe mają te przewagę, że dzięki idealnej proporcji z olejami lepiej przylegają do skóry i nie brudzą wszystkiego dokoła tak bardzo.
Jedną z marek oferujących naturalny peeling kawowy jest Love Your Body  i to ich dwóch wersji obecnie używam - Soczysta truskawka i Słodki kokos.

Love Your Body naturalny kawowy peeling Soczysta truskawka Słodki kokos

Perfecta Fenomen C - balsam, mleczko, płyn micelarny, peeling || serum D Active

Będę powtarzać do znudzenia, że wszelkie kosmetyki z witaminą C stały się podstawą pielęgnacji mojej skóry. Niestety nie wszystkie działają tak samo skutecznie, potrzebna jest więc anielska cierpliwość, aby znaleźć te formę i stężenie, które będą odpowiednie dla naszej skóry. Jeżeli tak jak ja doceniacie tę witaminę, koniecznie przeczytajcie o kolejnych kosmetykach Perfecta z linii Fenomen C. Niezmiernie się cieszę, że także w kosmetykach do demakijażu zadbano o witaminę C i choć mają one krótki kontakt ze skórą, to jednak świetnie dopełniają pielęgnację, będąc kolejnymi codziennymi dawkami dobroci.W oczyszczającej linii brakuje mi jednak toniku, a przecież jest on niezwykle ważny w codziennej pielęgnacji.
Przeczytacie także o balsamie z tej serii - skórze ciała też należy się rozpieszczenie, a co :D I jeszcze o serum w saszetce, ale tym razem z witaminą D, tak na odmianę.
Perfecta Fenomen C balsam mleczko płyn micelarny peeling  żel peelingującyserum D Active

niedziela, 10 czerwca 2018

Spotkanie blogerek w Nowym Sączu || 19.05.2018

Trudno mnie nazwać "weteranką spotkań blogerskich", dosyć późno zaczęłam też brać w nich udział. Na pierwsze zaprosiła mnie Dorota w 2015 roku a w tym samym roku zorganizowałyśmy wspólnie dwa kolejne, a jesienią pojechałam aż nad morze, na dwudniowe spotkanie (KLIK). I to był najintensywniejszy spotkaniowy rok, byłam na 5 spotkaniach, w kolejnym roku na dwóch (w Nowym Sączu i w Krakowie) i nastały 2 lata przerwy. Gdy po tym czasie, w marcu, Agata zaproponowała, abyśmy razem zorganizowały spotkanie w Nowym Sączu początkowo wahałam się. Każdy, kto organizował takie spotkanie wie, że nie jest to łatwe na jakie wygląda. Ostatecznie pomyślałam: "czemu nie" i ruszyłyśmy z przygotowaniami.

środa, 6 czerwca 2018

Podsumowanie kwietnia - co nowego? || Agafia, Green Pharmacy, Nacomi, Eveline, Wings of Color, Liv Delano, Ecodenta, Organic Shop, Dr Konopka's, EcoLab, GoCranberry, Orientana, Sylveco, Vianek, Resibo, Bielenda, Wibo, Delia, Annabelle Minerals

Znowu jestem do tyłu z podsumowaniem miesiąca. Dni pędzą jak szalone a doba niestety się nie rozciąga. Kwiecień to kolejny miesiąc pod znakiem zakupów, ale już mniejszych niż wcześniej. Jak zawsze pokusiły mnie promocje, duże promocje :) Bo wiecie już, że bez promocji, albo rzędu 10-20% w zasadzie nie korzystam (chyba, że nie ma możliwości na większą zniżkę).

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Shiny Box Get The New Look || Edycja maj 2018

Zapowiedzi majowej edycji Shiny Boxa wywołały u mnie duże oczekiwania co do zawartości. Perspektywa poznania kilku nowych marek była wręcz ekscytująca i nie pamiętam na którą edycję czekałam z taką niecierpliwością jak na majową pod hasłem Get The New Look. Coś jeszcze wyróżniało to pudełko - wszystkie kosmetyki w pełnowymiarowym opakowaniu :D 

czwartek, 31 maja 2018

Nivea Sun Protect & Bronze - balsam do opalania z aktywatorem spf 30 || Aby skóra była jednocześnie chroniona i szybciej opalona.

Od rana żar leje się z nieba,a  obecna temperatura to jeszcze nie ostatnie słowo dzisiejszej pogody - temparatura w moim mieście ma dobić do niemal 30 stopni! W mieszkaniu ratuje mnie klimatyzacja i to chyba najlepszy większy zakup w tamtym roku. Mimo kilku deszczowych dni wiosna jest piękna i słoneczna i już kilka razy miałam możliwość opalania się czy to na działce czy w trakcie jazdy na rowerze. Wiem, jak ważna jest ochrona w trakcie takiej ekspozycji na słońce, dlatego wiedząc, że z brązowej skóry nie potrafię zrezygnować dbam o smarowanie skóry odpowiednimi balsami do opalania. 
Od blisko miesiąca ochroną jest dla mnie nowy balsam Nivea Sun Protect & Bronze, który oprócz tego, że chroni, to przyspiesza pojawienie się opalenizny. 
Nivea Sun Protect & Bronze balsam do opalania spf 30 z aktywatorem

sobota, 26 maja 2018

Łatwy zwrot towaru kupionego przez internet

Gdybym tylko mogła wszelkie zakupy robiłabym on-line. Nie lubię chodzić po sklepach, a już najbardziej nie lubię mierzyć i kupować ubrań i butów. Jak doskonale wiecie kosmetyki najchętniej kupuję w drogeriach internetowych, nie tylko ze względu na częste promocje (a i bez nich ceny z reguły są niższe niż stacjonarnie), ale także przez bogaty wybór i łatwe porównanie cen. Co prawda z kolorówką trudno trafić i warto najpierw sprawdzić odcienie, ale z pielęgnacją już inna bajka. Zabawki, gry czy choćby skarpetki dla dzieci (tak! Nienawidzę chodzić po sklepach w poszukiwaniu "głupich" skarpetek) - wszystko przez internet.
Ubolewam, że wybranie ubrań i butów on line nie jest takie proste - nie potrafię kupić bez mierzenia. Nawet jeśli dobiorę rozmiar według tabelki to zawsze coś jest nie tak. Z biustonoszami dziwnym trafem mi się udało, ale wszelkie sukienki, spodnie, buty musiałam odsyłać.

piątek, 25 maja 2018

AA Oxygen Infusion Vita C Power 30+ krem na dzień i na noc || Ciekawostki w składach || Pozostałe nowości - kremy Hiale, Retino i Calcium

Kosmetyki z witaminą C to podstawa mojej codziennej pielęgnacji skóry twarzy. To zdecydowanie ten składnik, który potrafi skutecznie przyciągnąć moją uwagę i zachęcić do kupna kosmetyków. Moja skóra go uwielbia, odzyskuje promienny, "wyspany" wygląd, jest bardziej elastyczna i ma równiejszy koloryt. Jednak nie wszystkie kremy czy sera z witaminą C mają takie działanie na moją skórę, wiele zależy od formy tego składnika i oczywiście ilości. Są kosmetyki po którym zauważałam widoczne efekty bardzo szybko, a i takie, które nie robiły nic jak np. słynne kiedyś serum Flavo C, gdy rynek był ubogi w tego typu produkty. Nie dość, że śmierdziało, niemiłosiernie kleiło się na twarzy to jeszcze efekty zerowe. Seria Lirene C + Dpro Vitamin także nie wywołała mojego entuzjazmu.
Jeśli także poszukujecie kosmetyków z witaminą C, takich wartych uwagi, to szczególnie teraz przy okazji trwającej promocji w Rossmannie na pielęgnację twarzy (2+2 gratis) poznajcie kremy AA z serii Oxygen Infusion - Vita C.
AA Oxygen Infusion Vita C Power 30+ krem na dzień noc

poniedziałek, 21 maja 2018

Musy do ciała Nivea Dzika Malina i biała herbata oraz Świeży ogórek i herbata matcha || Ciekawe na lato

Należę do nielicznej grupy osób, które chętniej wybierają treściwe i tłustawe balsamy czy masła do pielęgnacji skóry ciała niż te lekkie, szybko wchłaniające się. Moja skóra wchłonęła już tyle przeróżnych specyfików, że wiem doskonale, że tłuste smarowidło wcale nie musi się nieprzyjemnie kleić dając wrażenie jakby skóra się pod nim dusiła, bo tego to nie lubię (tak działają na mnie np. balsamy Neutrogena i Dove - te z nielicznymi wyjątkami). Jednak wiem też, że nie tylko ciężkim kalibrem mogę nawilżyć ciało i dać mu ulgę, że są balsamy o lekkiej konsystencji, które jednocześnie przynoszą odczuwalny komfort. Takie kosmetyki chętnie wybieram latem szczególnie po prysznicu wziętym w ciągu dnia np. po powrocie z pracy w upał czy po jeździe na rowerze bo na noc nie widzę przeszkód aby użyć np. tłuścioszka z Nacomi.
Typowo letnimi (ale nie tylko) nawilżaczami o ciekawej konsystencji, skutecznym działaniu i odświeżających zapach są nowe musy do ciała Nivea. Dostępne są trzy wersje zapachowe, z których mam dwie malina i biała herbata oraz ogórek i herbata matcha. Brzmi kusząco i apetycznie? Z pewnością.

poniedziałek, 14 maja 2018

Pomysł na wyjazd integracyjny

Dobrze jest czasem wyjść ze znajomymi z pracy "na piwo", czy bardziej uroczyście na kolację, pozwolić poznać od innej strony niż ta służbowa, zapomnieć o łączących nas tematach zawodowych, a porozmawiać o czymś zupełnie innym. Można też pójść o krok, a nawet o dwa dalej i wybrać się na szalony wyjazd integracyjny, pełen przygody i niezapomnianych przeżyć lub zorganizować imprezę firmową zamieniając restaurację na jacht.
źródło: WhatEvent.pl

środa, 9 maja 2018

Shiny Box Spring Time || Edycja kwiecień 2018

Bardzo długi weekend, aż 9 dniowy zupełnie wybił mnie z rytmu, nie mogę wrócić do rzeczywistości. Najchętniej dalej spędzałabym całe dnie na zewnątrz z dziećmi i cieszyła się ładną pogodą. 
Jeszcze przed majówką odebrałam przesyłkę z kwietniowym pudełkiem Shiny Box Spring Time powstałym we współpracy z Drogeriami Natura. Pamiętacie pudełko ze sklepem Dee-Zee na wieku pudełka? Tym razem oczekiwałam czegoś więcej wynikłego ze współpracy. 
Shiny Box Spring Time Edycja kwiecień 2018

wtorek, 8 maja 2018

Kosmetyczne podsumowanie marca - co nowego? ||Be Organic, Hagi, Natural Me, Cosmo Spa, Organic Shop, Vianek, Sylveco, Bania Agafii, EcoLab, Dr Konopka's, Najel, Planeta Organica, Babcia Gertruda, Nacomi, Orientana, Kneipp, Elisium, Nivea, Rexona, Makeup Revolution

Już niemal po majówce a ja nie rozprawiłam się nie dość że z kwietniowymi, to z marcowymi nowościami kosmetycznymi! Zdjęcia już miałam gotowe, jednak znowu przekonałam się, że robienie ich "na raty" nie jest dobrym pomysłem. Inna pogoda, inne oświetlenie i efekty zaraz zobaczycie - jedne zdjęcia chłodne, inne ciepłe, do tego na każdym ekranie na którym sprawdzałam jak się prezentują różnice są mniejsze lub większe. Przymknijcie oko na mankamenty. Znowu będzie dużo do oglądania. Czy kogoś to jeszcze dziwi?

czwartek, 3 maja 2018

Celia ART || Podkład Nude, szminki, kredki do oczu i tusz || Co mi się najbardziej spodobało?

Zapewne nie tylko mi kosmetyki Celia kojarzą się z kosmetyczką mojej mamy, w szczególności z legendarnym tuszem do rzęs w kamieniu. Celia to jedna z najstarszych marek kosmetycznych znanych w Polsce, a jej historia sięga lat 60. Początkowo była to polska, samodzielna marka, kilka lat temu weszła pod skrzydła Dax Cosmetics, a później wspólnie z innymi daxowymi markami jak Yoskine czy Perfecta (kilkanaście lat temu była to linia kosmetyków Dax Cosmetics, którą finalnie wyodrębniono jako osobną markę) weszły w szeregi japońskiego koncernu Rohto Pharmaceuticals Group
Celia przegląd kosmetyków do makijażu ART Podkład Nude szminki kredki do oczu tusz

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Rexona - nowe żele pod prysznic idealne na rozpoczęcie dnia || Aloe fresh, Orchid fresh, Cobalt i Quantum

Dla wielu osób nie ma skuteczniejszej pobudki niż orzeźwiający prysznic i szczerze zazdroszczę tym, którzy mogą sobie pozwolić na taki luksus :D Dla mnie wstanie 5 minut wcześniej aby wziąć rano prysznic jest niewykonalne, ale czasami w weekend lub gdy mam wolne, to lubię skorzystać z takiej możliwości.
Jeżeli lubicie poranne orzeźwienie, wskoczyć pod prysznic w ciągu gorącego dnia dla ochłody lub szukacie po ukojenia po aktywności fizycznej koniecznie rozejrzyjcie się za nowymi żelami Rexona: damskimi Aloe fresh, Orchid fresh i męskimi Cobalt i Quantum. Ich rześkie zapachy od razu postawią Was na nogi.
Rexona nowe żele pod prysznic Aloe fresh Orchid fresh Cobalt Quantum

piątek, 27 kwietnia 2018

Kosmetyczne podsumowanie marca - zużycia || Vianek, Biolove, Korres, D'Alchemy, Make Me Bio, Wings of Color, Perfecta, Nivea, Delia, KTC, Rexona, Paloma, Adidas

Zanim kosmetycznie podsumuję kwiecień, który skończy się lada dzień, wypadałoby w końcu pokazać, co zużyłam i jakie wspaniałości przybyły mi w marcu. Zobaczcie, na co zwrócić uwagę w trakcie zakupów, a na co niekoniecznie.

piątek, 20 kwietnia 2018

Musy Nacomi vs Biolove || Musy borówka i ciasteczko || Czy czymś się różnią?

Musy do ciała marki Nacomi chodziły za mną od bardzo dawna, ale nie mogłam się zdecydować na ich zakup. Znacie to? Niby coś chcecie, ciekawi Was, ale coś powstrzymuje od kupienia. No ale już mam - dwa musy Nacomi: borówkowy i ciasteczkowy (upolowane na wyprzedaży w jednym z likwidowanych na początku roku sklepu internetowego, kosztowały ok 10 zł) i jak by tego było mało, mam także ich odpowiedniki dostępne w drogerii Kontigo pod marką własną Biolove (mam także pozostałe, ale dzisiaj skupię się na tych samych wersjach które mam z Nacomi).
Nacomi Biolove mus borówka ciasteczko różnice podobieństwo który lepszy

czwartek, 12 kwietnia 2018

Kosmetyczne podsumowanie lutego - zużycia || Vianek, Sylveco, Majru, Nikel, Vis Plantis, Stara Mydlarnia, Korres, Kallos, Bingo Spa, Paese, Fitokosmetik

Powinnam właśnie pokazywać Wam co zużyłam w marcu, ale przecież ominęłam gdzieś luty. Dni lecą mi jak oszalałe, marzec minął ekspresowo i nie zdążyłam z prezentacją zużyć. Zatem nadrabiam tym bardziej, że chciałabym jak najszybciej pochwalić się ... zakupami :D

niedziela, 8 kwietnia 2018

Naturativ - Otulające masło do ciała || Cuddling body butter

Karmel, cytryna, wanilia ... Czy tylko mi połączenie tych zapachów wydaje się dziwne? Karmel z wanilią, cudo, ale tu jeszcze cytryna? Z jednej strony nieufność, ale z drugiej otulające masło Naturativ Cuddling body butter niesłychanie mnie intrygowało, właśnie przez to trio zapachowe. No i mam. Mam i się zachwycam 💖
Naturativ Otulające masło do ciała Cuddling body butter wanilia karmel cytryna

piątek, 6 kwietnia 2018

Shiny Box It's a Girl World || Edycja marzec 2018

Marcowy Shiny Box z jakże wymownym hasłem It's a Girls World otrzymałam przed Świętami, odrywając mnie w pewnym stopniu od przygotowań. I dobrze :) Takie miłe przerywniki są jak najbardziej wskazane. Zobaczcie, co skrywało to pudełko.

wtorek, 3 kwietnia 2018

Delia - seria Cameleo do włosów || Szampon, odżywka, maska, płynna keratna i jedwab

W lutym otrzymałam dwie przesyłki od marki Delia - jedno pudełko z kosmetykami do makijażu, a drugie z kosmetykami do włosów. O kolorówce przeczytacie niedługo, a tymczasem przekonajcie się, jak na moje włosy podziałała linia Cameleo Anti Damage z biomimetyczną keratyną Kerestore TM 2.0.
Delia Cameleo do włosów anti damage Szampon odżywka maska płynna keratna jedwab

sobota, 31 marca 2018

Kneipp - żele i olejki do kąpieli || Pachnący odpoczynek

Produkty do kąpieli marki Kneipp należą do moich zdecydowanych ulubieńców - zapachy są intensywne, nie znikają w momencie wlania płynu, olejku czy esencji do wanny, co pozwala na błogi odpoczynek w kąpieli.
Kneipp żel Radość życia Na dobry nastrój cytryna marakuja olejek do kąpieli eukaliptusowy lawendowy

środa, 28 marca 2018

Czym osłonić balkon i taras?

Kilka razy pokazywałam i pisałam o moim mieszkaniu, ale nie było ani słowa o balkonie. To właśnie balkon jest słabym punktem mojego mieszkania. Cieszę się, że jest, ale niestety jest mały, a przede wszystkim - wąski. Gdy w ciepły dzień chcę wysuszyć na nim pranie to ustawiając dwie suszarki obok siebie, bez całkowitego rozłożenia bocznych części niemal nie da się już na niego wejść. Ściągając suche ubrania trzeba się nagimnastykować, szczególnie z suszarki ustawionej dalej od drzwi balkonowych.

A gdyby tak w to lato ... nauczyć się żeglować?

Miałam na studiach koleżankę, która z fascynacją opowiadała o swoim letnim hobby, jakim było (nie wiem jak teraz) żeglowanie po głównie mazurskich jeziorach. Każde lato spędzała z chłopakiem, obecnym mężem nad jeziorem, całe dnie żeglując. Choć opowiadała o tym z zapałem, nie udało się jej mnie na tyle zainteresować, aby chociaż poczuć chęć spróbowania.

wtorek, 27 marca 2018

Perfecta - Fenomen C - Booster, krem do twarzy i balsam pod oczy || Moja skóra kocha witaminę C

Kosmetyki z witaminą C od około trzech lat są moimi niezbędnikami w codziennej pielęgnacji i niezmiernie cieszy mnie utrzymujący się trend na ten składnik. Obecnie jest w czym wybierać zarówno jeśli chodzi o tzw. półkę drogeryjną jak i kosmetyki naturalne. Witamina C to jedno z najlepszych dóbr jakim możemy rozpieszczać naszą skórę niezależnie od rodzaju. Należy jednak pamiętać, że witamina C nie jest równa innej witaminie C, możemy spotkać kilka różnych form tego składnika. U mnie najlepiej sprawdza się tetraizopalmitynian askorbylu, a jeśli jest on jeszcze połączony z retinolem, to już w ogóle bajka.
Jeśli także jak ja doceniacie zbawienny wpływ witaminy C na skórę, koniecznie rozejrzyjcie się za serią Fenomen C marki Perfecta (o ile nie unikacie silikonów i phenoxyethanolu w kosmetykach) 
Perfecta Fenomen witamina C retinol Booster serum krem do twarzy balsam pod oczy

niedziela, 25 marca 2018

Nivea - krem do rąk kwiat wiśni i olejek jojoba || balsam do ust Pop-Ball o zapachu malin i czerwonego jabłka

W ostatnim czasie pojawiły się kolejne nowości w ofercie marki Nivea. Zanim jednak pokażę Wam te najświeższe i jak dla mnie najciekawsze, nieznacznie się cofnę i pokażę dwie wcześniejsze - krem do rąk Kwiat Wiśni i balsam-jajeczko do ust.

sobota, 24 marca 2018

Kosmetyczne podsumowanie lutego - co nowego? || Mega zakupy na Lawendowej Szafie || Yope, Vianek. Natural Secrets, Le Cafe de Beaute, Miya, Holika Holika, Orientana, Babcia Getruda || Avon, AA, Kneipp, Joanna, Kobo, Delia, Nivea

Jak to się stało, że zamiast szykować wpis z nowościami marca nie pokazałam jeszcze nowości z lutego? Znowu jest tego ogrom, ale marzec zapowiada się o wiele spokojniej, tzn jak na mnie ;) Zakupowa passa trwa od grudnia, chyba czuję się gotowa na jej przerwanie :D W lutym znowu wykończyły mnie promocje, szczególnie na Lawendowej Szafie. Zobaczcie, co tym razem powrzucałam do wirtualnych koszyków.

piątek, 16 marca 2018

Stara Mydlarnia - żele po prysznic, balsam, płyn dwufazoy, peeling do twarzy i mgiełka do ciała || Przegląd kosmetyków

Doskonale pamiętam, gdy kilkanaście lat temu wchodząc do Natury od razu kierowałam się do półek z kosmetykami marki Stara Mydlarnia. Eleganckie a zarazem kolorowe opakowania i cudowne zapachy przyciągały, ale stan portfela za bardzo nie pozwalał na zakupy, poza tym nie byłam wówczas do szaleństw zakupowych. Kosmetyki Starej Mydlarni były dla mnie czymś nieosiągalnym, wręcz marzeniem.
Pierwszym kosmetykiem tej marki, który kupiłam był olejek do masażu o zapachu czekolady i pomarańczy - był cudowny. Z kolei ok 2 lata temu kupiłam mężowi w prezencie dwufazowe olejki do kąpieli o zapachu pomarańczy i o zapachu truskawki - tak apetycznych zapachów dawno nie spotkałam w kosmetykach.
Zobaczcie, co obecnie mam z oferty tej marki i czy są to kosmetyki warte polecenia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...