niedziela, 26 sierpnia 2018

Kosmetyczne podsumowanie lipca - co nowego? || Aloesove, Bielenda, Beaute Marrakech, Makeup Revoution, Avon, Neess, Kobo, Sensique, My Secret, AA, Nutridome, Nivea, Dove, Perfecta, Biotanique, Botanicum, Koi, Nacomi, Silcare

Zbliża się koniec sierpnia, a u mnie jeszcze lipiec :D Pogoda przestała nas rozpieszczać, ale podobno ma być jeszcze ładnie. 
Zobaczcie, co kupiłam i co dostałam w lipcu :) O części kosmetyków już zdążyłam napisać, a część musi jeszcze chwilę zaczekać.
Z zakupami nie szalałam, tzn. pamiętając moje naprawdę duże zakupy. W większości, jak zwykle, królują promocyjne łowy, ale jest też coś kupione w regularnej cenie. Szok! Taki impuls choć wiedziałam, że niedługo mogę liczyć na niższe ceny (co faktycznie się stało) - raz na pół roku można  ;)
  • Dodatkami do gazety Zwierciadło żyło pół (o ile nie cały ;)) Instagramu. Kto by pogardził żelem do mycia twarzy albo płynem micelarnym nowej sylvecowej marki Aloesove? Cena gazety z dodatkiem to jedyne 7,99 zł, udało mi się upolować oba gratisy.
  • Esencjom Bielendy opierałam się długo, ale gdy dostałam kiedyś wersję do skóry mieszanej tak mi się spodobała (choć mam suchą skórę), że przy okazji zamówienia na Cocolicie dokupiłam pozostałe dwie - do skóry suchej i do dojrzałej.
  • Z kolei zachwyt nad hydrolatem różanym i lawendowym Beaute Marrakech skutkował zakupami na MarokoSklep, szczególnie, że obowiązywała wtedy darmowa dostawa. Wybrałam cztery kosmetyki w obniżonych cenach - mydło czarne miętowe, z werbeną i dwupak balsamów do ciała i w regularnej cenie hydrolat aloesowy.
  • Palety Makeup Revolution - SophX Extra Spice, czekoladki - Elixir i 24k Gold (one nie wzbudzały u mnie szybszego bicia serca, gdy się pokazały jako nowość, ale że była promocja...) i dwie palety Re-Loaded - Newtrals 2 i Iconic Fever to zakupy na promocji -30% na tę markę na  Cocolicie (wtedy kupiłam też esencje Bielendy, o których wcześniej pisałam). Czekoladkę Violet i kolejne dwie Re-Loaded: Velvet Rose i Newtrals 3 też z Cocolity, ale już bez promocji. Zupełny spontan gdy zobaczyłam, że są dostępne. Krótko pomyślałam, czy by nie zaczekać do promocji, ale gdyby wtedy ich brakło to bym była niepocieszona.
  • Perfumy z Avonu Rare Platinum z wyprzedażowej oferty wybrałam tuż przed składaniem zamówienia dla koleżanek. Lubię tę serię, ale kiedyś nie mogłam na nie patrzeć.
  • Lubię szminki z Avonu - to tak ogólnie, bo nie wszystkie serie mi się spodobały. Podstawowa True Color jest jak najbardziej ok, więc korzystając z niskiej ceny zamówiłam - Buttered Rum, Latte (trochę dla mnie za jasna) i Bronze Treasure. Będą jak znalazł do ciepłych, jesiennych makijaży, ale już je lubię. Zobaczcie u Marzeny, jak się prezentują szminki z tej serii na ustach.
  • Dawno, a przynajmniej tak mi się wydaje, nie kupowałam lakierów hybrydowych. To niemal skandal, ale ostatnio coraz częściej mam niepomalowane paznokcie. Sama siebie nie poznaję. 2-3 tygodnie przerwy między malowaniem to teraz u mnie standard, ale nie jest mi z tym dobrze. Ale do rzeczy. W Wispolu napotkałam promocję na lakiery Neess, te w mniejszych buteleczkach, wybrałam więc 4 kolory: W groszki, Marchewkowy manifest, Nieśmiała mięta i Papryka dzika.

DOSTAŁAM:

  • Na widok zawartości paczki od Drogerii Natura doznałam ślinotoku :D Po kilkumiesięcznej przerwie znowu mgę cieszyć się nowościami z tej drogerii i Was kusić. Ostatnie nowości My Secret, Sensique i Kobo pokazywałam w TYM wpisie.
  • Kolejny "opad szczeny" to przesyłka od AA. Miało być w niej kilka kosmetyków, a nie ponad 30 (do tego kilka miałam x2) :D Płyny micelarne, mleczko, żele do mycia twarzy, maseczki w tubkach, saszetkach, kremy na dzień, na noc. Kremy z różą najprawdopodobniej dam mamie (nie przepada za różanymi kosmetykami, ale może da się przekonać) a z algami koleżance.
  • O żelu pod prysznic i kremie do ciała Nutridome (nie spotkałam się wcześniej z tą marką) napiszę w ciągu najbliższych dni. 
  • Na recenzję czeka też suchy szampon i balsam Nivea - będzie to jeden wpis w tym, lub w następnym tygodniu.
  • I przesyłka od Dove a w niej co dla ciała, rąk i włosów :) I przede wszystkim antyperspiranty, które bardzo lubię za skuteczność.
  • Perfecta zaskoczyła mnie przesyłką kosmetyków z linii AZJAtica w fajnym, dużym okrągłym pudełku (lubię opakowania, które można wykorzystać). Jeszcze potrzebuję trochę czasu do wyrobienia sobie o nich zdania, ale myślę, że około połowy września pojawi się wpis z recenzją.
  • O kosmetykach Biotaniqe niedawno pisałam. Z tej czwórki najbardziej polubiłam węglowy żel do mycia twarzy.
  • Naturalne cuda Botanicum rozkochały mnie w sobie. Składy i formuły są przemyślane tak, aby kosmetyk działał a jednocześnie był komfortowy w stosowaniu. Jeśli nie czytaliście o serum z witaminą C, maśle kocankowym i nagietkowym oleju do oczyszczania twarzy koniecznie nadróbcie!
  • KOI to kolejna marka, którą musicie poznać. Niedawno pisałam o cudownym serum dwufazowym z witaminą C, E i A i kremie pod oczy a w kolejce czeka tym razem esencja nawilżająca i krem ultranawilżający. Dostałam też krem od oczy, bo poprzedni mi się robił :) 
  •  I jeszcze wybrane przeze mnie kosmetyki Nacomi - żel-krem i serum z kwasem hialuronowym (okazały się dla mnie o niego lepsze niż aloesowe, ale o tym już niedługo), krem arganowy na noc i mleko do kąpieli o zapachu mango.
  • Pomadki w płynie z Avonu, matowe i błyszczące niczym lakier, w 8 nowych kolorach. Na zdjęciach wyszły bardzo do sobie zbliżone i na żywo też są w spokojnej tonacji, bez szalonych odcieni. Noszę się z recenzją, ale nie jestem zadowolona ze zdjęć swatchy. Będę dalej próbować. Znalazłam wśród nich dwie faworytki - z matowych Naked Crush a z błyszczących Vintage Smoke. Nie wiem czy to kwestia kolorów, czy może ulepszyli formułę, bo tak bardzo się różnią od Whipped Latte i Irresistible, które miałam wcześniej, a które były fatalne. 
  • Ponad miesiąc po spotkaniu blogerek w Krakowie dotarła do mnie paczka od Silcare, która nie doszła na czas - organizatorka otrzymała zestawy już po spotkaniu, firma zobowiązała się więc odebrać paczki dla dziewczyn spoza Krakowa i przesłać indywidualnie. Trochę im to zeszło. Na domiar złego urwała się pompka od balsamu :/ Wspomniałam o tym na Instastories i już w szybszym tempie dostałam nowy :)
  • Lipcowy Shiny Box Summer Vibes z słodko-gorzką zawartością. Dlaczego? Przeczytacie we wpisie na jego temat.

W podsumowaniu sierpnia też będzie co oglądać :D



28 komentarzy :

  1. Ale super nowości <3 czekam na posty o kosmetykach z natury (chociaż może lepiej nie bo znów uszczuplę portfel :P) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile dobrodziejstwa <3 też mam nowości z Natury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że przerwa w przesyłkach minęła :)

      Usuń
  3. Wow, aż 8 paletek cieni :D Tyle to przez rok może kupuję :D Ale to dlatego, że wszystkie wydają mi się być w gruncie rzeczy "na jedno kopyto" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście ostatnio MUR wypuszcza podobne do siebie palety, ale jednak są inne :D Zamiast wzdychać do paletek na ekranie laptopa kupuję, testuję i zostawia te, kóre mi się szczerze podobają :)

      Usuń
  4. paczki od Drogerii Natura zawsze są fantastyczne. Być może do mnie też kiedyś zawita podobna. Twoje nowości zawsze są fantastyczne i jest ich aż tyle, że głowa boli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. AA poszalało wow :) Dove też Nas zaskoczyło miło, choć do mnie doszło wszystko zalane przez szampon... ale uratowałam to co się dało, miłego testowania super nowości - jak zawsze duuuużo tego :D piękne te paletki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie ciekawią te glinkowe maski od AA ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy będą między nimi większe różnice

      Usuń
  7. przesyłki od AA to ja Ci kurczę zazdroszczę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ja sobie sama zazdroszczę :D

      Usuń
  8. Czekałam na ten wpis :D Natura faktycznie zachwyciła ogromem produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem pod ogromnym wrażeniem zawartości! nic tylko testować zawartość :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach jak zazdroszczę paczek od Natury,AA i Dove :D cudowności <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko się malować i smarować :D

      Usuń
  11. Jak dzuo fajnych kosmetykow <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosmetyki z AA oraz DOVE robią wrażenie - niech wszystko służy Ci jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo tego, najbardziej interesuje mnie marka KOI :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo tego 😊 Hydrolat różany Beaute Marrakech uwielbiam 😍

    OdpowiedzUsuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

UWAGA! Usuwam komentarze z podlinkowanymi słowami kluczowymi!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...