Obserwuj!

Znacie to uczucie, gdy jesteście przekonani, że ograniczanie kupowania kosmetyków idzie Wam całkiem dobrze, wyrzucacie z wirtualnych koszyków kolejne pozycje a kilka atrakcyjnych promocji ostatecznie odpuszczacie a z końcem miesiąca z zaskoczeniem odkrywacie, że znowu uzbierała się spora gromada nowości? No właśnie ... To właśnie czuję od kilku ostatnich miesięcy (bo wcześniej miałam świadomość, że za bardzo szaleję). 

 

Bielenda Professional

Jak widać po moich ostatnich zakupach walka z przebarwieniami trwa w najlepsze. Bielenda Professional ma całkiem dużo do zaoferowania w tym temacie, więc jestem ciekawa, czy kosmetyki okażą się skuteczne. Najbardziej zależy mi na usunięciu przebarwienia (melazmy) z czoła oraz mniejszych z boków twarzy. Przebarwienie na czole zrobiło mi się w trakcie całodziennego dnia pracy w bardzo słoneczny dzień 3 lata temu (byłam na otwartym placu od godziny 7 do ok 18 czy 19), a te po bokach twarzy idealnie pasują mi na przebarwienia powstałe w trakcie jazdy samochodem. Obecnie stosuję na noc retinol z Pixi (efektów w tym zakresie brak, na jesień czeka mocniejsze serum z 2% retinolem z Basiclab), na dzień serum na przebarwienia z Basiclab (jestem w około połowie buteleczki, na razie efektów brak, podobno potrzeba 2 opakowań szukam więc tańszego zamiennika).
  • seria SupremeLab Acid Fusions 3.0 - tonik i kremy z kwasem migdałowym, kwasem mlekowym, D-panthenolem, niacynamidem. Ten bez kartonika nie jest jeszcze sygnowany jako SupremeLab, ale to są te same kremy, tylko teraz po rebrandingu wchodzi do SupremeLab (taką odpowiedź otrzymałam od firmy). Kosmetyki kupiłam na Allegro.
  • seria X-Foliate Dark Spot Remover - tonik i dwa kremy oparte na kwasie traneksamowym, kwasie kojowym, niacynamidzie i kwasie mlekowym, także z Allegro.
  • seria Reti-Power 2 VC - dwa kremy wybielające, teraz także wchodzące do linii SupremeLab z retinolem w mikrokapsułkach, kwasem migdałowym, kwasem glikolowym, kwasem salicylowym, kwasem azelainowym, niacynamidem i emblicą. Jeden kupiłam na Allegro a drugi na OLX podczas promocyjnej wysyłki za 1 zł. Zostawię je na jesień, zapowiadają się na ciężki kaliber, a poprzednich można używać także na dzień w lecie oczywiście stosując fotoprotekcję i z takim zamysłem je kupiłam (podobnie jak wcześniej Bandi haha).
  • zaciekawił mnie jeszcze peeling kwasowy z kwasem glikolowym, kwasem cytrynowym, kwasem migdałowym, kwasem laktobionowym i kwasem mlekowym. Ma pojemność 100ml, a zapłaciłam na Allegro 32,90 zł.
 

BasicLab


  • Skusiłam się na dwie nowości BasicLab, tzn. w zasadzie na jedną nowość - regenerujący peeling kwasowy. Serum peptydowe pod oczy już było wcześniej w ofercie, ale dołączyła większa pojemność w niewiele wyższej cenie, a że mam to mniejsze i dobrze mi się sprawdza, to dokupiłam. Pomadkę ochronną dostałam gratis.
 

Filtry SPF50 - Sesderma, Biore, Kanebo, Holika Holika, SVR, Skin79, Garnier

Kolejne filtry do kolekcji, mam jeszcze kilka na swojej liście (jeden udało mi się już kupić w dobrej cenie, zobaczycie w kwietniowych zakupach), więc to nie koniec.
  • Sesderma Repaskin Dry Touch i Invisible Light Texture kupiłam w dwupaku na TopEstetic w cenie jednego kosmetyku: 99,90 zł
  • Biore UV Aqua Rich Watery w wersji Gel i Essence i Kanebo Allie Extra UV Gel kupiłam na Ebay. Czekam na jeszcze jeden Biore - UV Aqua Rich Light Up Essence mimo, że zamówiłam w ten sam dzień co pozostałe filtry Biore.
  • Holika Holika Aloe i Skin79 Waterproof Sun Gel kupiłam w promocyjnych cenach w Hebe - Holika 58,99 zł, a Skin79 - 39,99 zł
  • Filtr SVR w sprayu kupiłam na OLX z promocyjną przesyłką do paczkomatu (1zł). 
  • Garnier Sensitive Advanced UV Face Fluid kupiłam na Notino za 40 zł (z darmową wysyłką) jeszcze przed podniesieniem przez nich ceny. Przedwczoraj dokupiłam jeszcze 3, ale w innym sklepie (Flaconi) za 36,36 zł z kodem APR15 :)

Hebe

Do zakupów przez aplikację Hebe skusiła mnie dodatkowa promocja odejmująca za pierwszym razem chyba 10%, a w drugiej edycji 20% nawet od cen promocyjnych. Ceny wyszły bardzo zachęcające. 
  • Polubiłam te błyszczyki powiększające usta z Eveline. Rzeczywiście usta są po nich pełniejsze. Ten będzie na zapas. W Rossmannie te błyszczyki są teraz na wyprzedaży poniżej 10 zł.
  • Farbę do włosów i tak miałam kupić, więc wybrałam L'Oreal Casting Creme Gloss w kolorze Jasny brąz. U mnie i tak jasny nie będzie, ale ciemniejsze brązy często wpadają mi w czerń, a tego nie chcę.
  • Serum rozjaśniające Vital Vita 12 Tony Moly kupiłam całkiem w ciemno nie czytając żadnych opinii. Przeważnie szukam recenzji, ale też wiem doskonale, że nie ma co się nimi tak do końca kierować. Ile to razu coś nad czym pół internetu się zachwyca dla mnie było niewypałem i na odwrót! Mam nadzieję, że serum zadziała.
  • Z Only Bio zaciekawił mnie olejek i maska do włosów średnioporowatych. To moje pierwsze kosmetyki tej marki, choć dobrze je kojarzę z Instagramu, gdzie mają bardzo dobre opinie i są polecane.
  • Dokupiłam sobie dwa jaśniejsze podkłady Eveline Wonder Match - Light Vanilla i Cool Beige  bo Medium Beige, który miałam wcześniej jest dla mnie jednak za ciemny.
  • Sypki cień Pierre Rene Red is Red - całkowity spontan. Nie mam pojęcia czego mogę się po nim spodziewać.
  • Kwasowe zapasy - kwas glikolowy i AHA z Revox (one mają wysokie stężenia więc są do zmywania jak peelingi) oraz kwas glikolowy i jeszcze bakuchiol z Nacomi Next Level.
  • Za pierwszym razem odpuściłam krem Bandi Boost Care, ale w trakcie drugiej promocji już go nie wyrzuciłam z koszyka.
  • Seria Bio Vitamin C z Bielendy wpadła mi w oko, gdy ją tylko zobaczyłam. Na pierwszy rzut wybrałam krem pod oczy. Zapowiada się fajnie.
  • Zobaczyłam kolejne maski w płachcie Marion z serii Veggie Fresh - chyba mam już je wszystkie.

Wyprzedaż w Rossmannie

Wyprzedaż w Rossmannie nadal trwa, dokupiłam jeszcze kilka kosmetyków, ale jednak zeszłoroczna letnia wyprzedaż była atrakcyjniejsza.

  • Kończy mi się zmywacz do paznokci Isana, więc kupiłam z Laura Conti za 4,49 zł. Nie miałam go wcześniej.
  • Zaciekawił mnie nawilżający peeling gommage Bio Pha, a kosztował tylko 7,70 zł.
  • Preparat ochronny do rąk SPF40 to dla mnie totalna nowość! Kosztował 3,49 zł, więc czemu nie :D 
  • Na wyprzedaży były balsamy do ust EOS w różnych cenach - od ok 7 zł. Kupiłam drugą sztukę miętowej wersji (8,49 zł) i taki kulkowy balsam Dulce de Leche (7,49 zł).
  • Z wyprzedaży kosmetyków SinSkin kupiłam tylko bordowy eyeliner. Nie pamiętam ile kosztował, ale chyba niewiele ponad 10 zł.
  • Lakier do paznokci Delia nie jest z wyprzedaży, ale był w promocji na początku miesiąca. Byłam przekonana, że to ciemny brąz, a jednak w zależności od oświetlenia wpada tez bardziej w bordo. Mi to pasuje :)
 

Action

  • Tym razem skromnie :D  Kupiłam maski w płachcie - awokado i brzoskwiniową, których wcześniej nie widziałam (wcześniej kupiłam kokosową i bananową) i sądziłam, że nowe maski w kilku wersjach, a okazało się, że już je mam, tylko w innym opakowaniu (tu je zobaczycie, w dolnym rzędzie).
  • Na wieszakach koło maseczek zobaczyłam zestaw kredek do oczu Max & More. Nie było pojedynczych, a że komplet kosztował niecałe 9 zł to kupiłam dla jednej, czerwonej kredki. Zostawiłam sobie jeszcze fioletową i zieloną.
 

SkinGarden

  • Maseczkowe szaleństwo - A'Pieu, Frudia, Loverecipe, The Orchid Skin! Maseczki w płachcie były na wyprzedaży, niektóre nawet po 0,99 zł z uwagi na krótką datę, w zasadzie to 3-4 dni. Nie doczytałam, bo w wersji mobilnej informacja była na końcu opisu maski, a opis trzeba było jeszcze rozwinąć. Ale myślę, że mi nie wypalą skóry.
  • Kupiłam jeszcze kredkę do oczu Touch in sol - czarną z czerwonymi drobinkami. Sądziłam, że czerwień będzie bardziej widoczna, ale może być.


Glamshop

  • Kolejna promocja w Glamshop = kolejne zakupy. Dokupiłam pozostałe dwie palety z nowych (na wtedy, bo teraz są kolejne dwie nowe) paletek dziewiątek - Cytryniadę i Różne Róże. W ramach eksperymentu z niebieskim kupiłam też paletkę Niebieski 2020.
  • Moja pierwsza szminka tej marki - Biznesy, kredka do brwi (nr 3, chyba za ciemna) i konturówka do ust Parafka.
  • I kolejne wkłady do palety magnetycznej. Muszę w końcu na spokojnie wszystkie przejrzeć, bo niektóre są bardzo do siebie podobne, różnice są minimalne. Mam w planach przygotowanie wpisu z cieniami i paletkami z Glamshopu.

Górny rząd:
  • Piernik, Różowy sorbet, Kawa z mlekiem, Słodkie kakao, Matowy cielak
Dwa w środku:
  • Dżin, Brudny róż
Dolny rząd:
  • Palona kawa, Figowiec, Magenta, Laguna, Pijana śliwka

 

Znacie coś z moich marcowych nowości?


27 komentarzy:

  1. Jak zwykle zapytam... po co? :D ale same cuda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni wydają na papierosy, inni na alkohol, a ja na kosmetyki :D

      Usuń
  2. Nic nie miałam (jeszcze). Na filtr Garnier na razie poluję, ale nigdzie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te Twoje podsumowania ;) Cudowności!

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam oglądać Twoje nowości. Można powiedzieć, że zapasów już niemal nie mam. wirtualny koszyk w ulubionej perfumerii zapełnia się ale będą to rozsądne zakupy. Ostatnio lepiej mi gdy mam mniej ale takie wpisy uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi coś to nie wychodzi choć i tak kupuję mniej niż 2-3 lata temu i wcześniej :o

      Usuń
  5. Muszę kupić trochę filtrów do twarzy, kusi mnie ten z Holika Holika. Wiele dobroci się u Ciebie znalazło w marcu

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko bosko, po co tyle filtrów? zużyjesz to? :D Ja przeważnie mam jeden na całe lato :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten filtr z Garniera to nadal się do cery mieszanej? No i ciekawa jestem filtrów Sesderma. W takiej cenie też bym brała 😜

    OdpowiedzUsuń
  8. O mamo jak zwykle ogrom tego! Zwłaszcza masek :) Mocno kuszą mnie produkty only bio i serum Nacomi oraz Revox :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurcze ale uzbierałas tych produktów! Na prawdę imponujące :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zazdroszczę zapasu maseczek :)

    OdpowiedzUsuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

UWAGA! Usuwam komentarze z podlinkowanymi słowami kluczowymi!