środa, 28 lipca 2010

Domek dla lakierów ;)

Wczorajsze lakierowe zakupy spowodowały, że koniecznie musiałam rozejrzeć się za nowym "czymś" w czym mogłabym trzymać lakiery. Co prawda już wcześniej się nie mieściły, ale poszukiwania nie były aż tak pilne. Myślałam o zakupie "szufladek", takich w których wiele dziewczyn trzyma kosmetyki do makijażu (na filmikach na YT), ale niestety są one za niskie i lakiery się nie zmieszczą na stojąco.

Zbiór lakierowy przeprowadził się zatem do trochę większego pudełka po butach mojej siostrzenicy (jak to dobrze być chomikiem, choć czasem wkurzam się już, że rodzice tak składują wszystko ... ). Wymiary nie są wiele większe niż poprzedniego pudełka, ale istotnie wpłynęły na ilość lakierów które się mieszczą. Najbardziej cieszę się, że jest wyższe, dzięki czemu nie ma problemu z zamknięciem i kilka lakierów można ułożyć na leżąco (widać na zdjęciu: żółty z Wibo, żółty z Eveline i biały z Essence).
Lakiery zawsze muszę mieć ładnie poukładane firmami :)

Oto efekt:


Problemem jest jednak "zapach" lakierowy. Nie wiem jak z nim walczyć? Może saszetki zapachowe coś pomogą? Może macie jakieś sugestie? Lakiery trzymam w pokoju i zapewne takie unoszące się "opary" nie są zdrowe).

A Wy w czym trzymacie swoje lakiery?
Co uważacie o regałach na lakiery, które też można zobaczyć na YT czy na blogach? 
Szczerze mówiąc mi one się nie podobają. Nie potrafiłabym tak mieć na widoku lakierów, nie mówiąc już o tym, że z tego co czytałam lakiery powinny być trzymane w zamknięciu (jak to zabrzmiało hahaha), a najlepiej w lodówce (na YT widziałam filmiki, w których dziewczyny pokazywały swoje małe lodóweczki trzymane w pokojach, w których miały właśnie lakiery). Tak teraz myślę, że może dobrym rozwiązaniem byłaby mała, podróżna torba chłodnicza?

10 komentarzy :

  1. Świetny pomysł z tym pudełkiem :) na razie starczy ;P nie wiem czy saszetka zapachowa da radę, ponieważ najlepiej nadaje się do miejsc które wchłaniają zapach jak swetry, ale możesz spróbować :) może taki żelowy odświeżacz jak do łazienek? wytniesz kawałek i przykleisz na zamknięciu pudełka z ochronną siateczką aby się nie kleił? Ja moje 6 lakierów przechowuję w lodówce na górnej półce drzwi ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. MNie by rodzice wyrzucili z domu gdybym zapchała lodówkę lakierami :p Tylko 2 (zapasowe) trzymam w lodówce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też trzymam w pudełku po butach, pod łóżkiem. Ale szczerze mówiąc ja tam nie czuję żadnego zapachu jak są pozakręcane i zamknięte ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako że opróżniliśmy z mężem nasz dom, ja byłam zmuszona wszystkie swoje klamoty też wziąć i spakować. I teraz moje lakierki leżą sobie smętnie w koszyku, zamknięte w biurku. A marzą mi się takie metalowe szafki jak mają niektóre dziewczyny na blogach.

    A wcześniej trzymałam w lodówce. Miny kolegów męża gdy otwierali lodówkę w poszukiwaniu piwa a natrafiali na dwie szuflady pełne lakierów - bezcenne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie trzymam lakierow w lodowce ale za to mam szafke,ktora nie jest narazona na zmiany temperatur,zamykana i tam sobie lakiery przebywaja:) a te,ktore mam w uzytku sa w koszyku pod reka i nie czuje zadnego zapachu.Starannie dokrecam buteleczki i tyle:) nic im sie nie dzieje a niektore kolory maja troche szczegolnie z limitowanek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mocno dokręcać butelki to nie będą śmierdzieć :>

    Ja trzymam w pudełkach śniadaniowych i wtedy wszystko widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sabbatha: są dokręcone, ale mimo to po otawrciu pudełka uderza mnie ten "zapach".

    Hex: zobaczyłabym Twoje lakiery :D Pochwal się nimi na blogu :D i szafeczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moze dlatego,ze zamykasz pudelko to faktycznie pozniej mozna poczuc skoncentrowany zapach lakierow.Podejrzewam,ze to normalne bo gdybys pudelko trzymala otwarte to nie poczujesz;)

    Poczekam az kolekcje uzupelnia lakiery BarryM i obfoce zbior:D Specjalnie na zyczenie:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki Hex. Czekam z niecierpliwością. paczuszka z Barry M poleci już dziś :)

    To już sama nie wiem, czy lepiej trzymac zamknięte czy otwarte - wtedy z koleji bezpośrednio wdychałabym ten smrodek ;) Chyba zrobie tak jak ze śmierdząca torebką - włozę sodę. musze tylko obmysleć jak to zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam dzisiaj w Rossmanie dużą zaszetkę zapachową - magnolia. Mmmm ... Przykleiłam na zamknięciu i teraz pięknie pachnie :D

    OdpowiedzUsuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

Polecane posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...