wtorek, 15 grudnia 2015

Kosmetyczne podsumowanie listopada - zużycia

O mały włos umknąłby mi zbiór recenzji kosmetyków, które zużyłam w listopadzie, więc czym prędzej nadrabiam. Nowości też będą, jak je tylko ogarnę :D Ups.
By kamila jk zużycia co zużyłam recenzje

1. Isana - zmywacz do paznokci z acetonem 

Najlepszy zmywacz jaki miałam - świetny też do zmywania mocnych i ciemnych lakierów. Nie zliczę ile butelek już zużyłam.

2. Nivea - żel pod prysznic Free Time

Lubię żele Nivea, ten też polubiłam. Kremowy, rzadszy niż Dove, dobrze się pienił i nie wysuszał skóry. Zapach jest lekko kwaskowaty, przez co jest bardziej odpowiedni na lato, ale chciałam zużyć resztki i pozbyć się wielkiej butli z łazienki.

3. Avon - płyn do kąpieli Biała herbata i jaśmin

Intensywny i obezwładniający zapach spowodował, że musiałam dokupić kolejną butlę tego płynu. Idealne połączenie, które niezwykle przyjemnie mnie relaksowało, a zapach wyczuwalny był w łazience jeszcze przez dłuższy czas po kąpieli. 

4. Sylveco - Kremowy szampon i płyn do kąpieli dla dzieci

Zazwyczaj nie pokazuję w zużyciach kosmetyków syna, wszak to on je używa i zużywa, ale, że o nim pisałam, to chciałam o nim przypomnieć.

5. Balea - żel pod prysznic z olejkiem pistacjowy

Szał na Baleę mi nie grozi. 6-7 lat temu kupiłam dwa czy trzy żele na Allegro, ale wywołały zerowy entuzjazm. Ten żel kupił mi mąż, gdy był na Słowacji. Zapach jest intensywny, słodki, idealny na jesień i zimę. Szumnie opisany jako kremowy olejek, ale w zasadzie niewiele różni się od zwykłego żelu. Rzeczywiście jest bardziej śliski w dotyku, ale większych walorów pielęgnujących nie zauważyłam.

6. Le Petit Marseillais - mleczko regenerujące

Byłam przekonana, że już zużyłam ten balsam i jego brata w żółtej butelce, a jakiś czas temu odkryłam na półce resztki obu z nich. W cieplejszym okresie roku nie do końca się sprawdził przez uczucie klejenia się na skórze. Teraz też jego nakładanie nie jest w 100% komfortowe, dlatego to co zostało w butelce po testach zużyłam jako balsam pod prysznic i w tej roli podobał mi się o wiele bardziej. Po spłukaniu skóra była nawilżona, a nie kleiła się.

7. Uroda - tonik Melisa

To jeden z tych toników, o których czytałam wiele dobrych opinii. Pierwszą butelkę zużyłam sporo przed erą blogową, drugą otrzymałam do testów. Jest tani, rewelacyjnie orzeźwia (głównie przez mocny zapach), nie ściąga. Warto wypróbować.

8. Clochee - krem nawilżająco-ujędrniający

Dla mnie okazał się wręcz idealny, ale za standardową cenę raczej nie zdecyduję się na zakup.

9. Rexona - antyperspirant w kulce Shower Clean

Dobrze chronił przed poceniem, ale pod koniec opakowania zauważyłam podrażnienie i swędzenie skóry pod pachami. Zapach ma mocny, świeżo-męski, inny niż sobie wyobrażałam jako "shower clean".

10. Biolaven - żel do mycia twarzy

Nie mam pojęcia, dlaczego producent nazwał ten żel żelem. Jest bardzo rzadki, lekko tłustawy w dotyku, ale jednak wręcz wodnisty. Kiepsko się pieni, miałam uczucie niewystarczającego oczyszczenia. Zapach jest mocno winogronowy, z delikatną lawendową nutą. Ogólnie jest chwalony i polecany, ale mi nie do końca odpowiadał.

11. Tołpa - krem na noc Biały hibiskus

O zapachu czytałam przeróżne opinie, dla mnie okazał się obłędny :D Kojarzył mi się z różanym nadzieniem z ciepłego jeszcze pączka. O tym kremie i o wersji na dzień napiszę niedługo osobną recenzję.

12. Mineralna Kasia - maska do włosów

Maska od Kasi okazała się lepsza od wielu drogeryjnych masek! Dodawała moim włosom cudnej miękkości i połysku, a zapach był zniewalający *.* Kasiu, to jest jeden z Twoich hitów :D

13. Pszczela Dolinka - sól do kąpieli sosna z lawendą

Pszczelą kocham, ale to wiecie :D Mydła ubóstwiam, to też wiecie. A sól też jest fajna. Warto się jej przyjrzeć :) 

14. Dove - kostka myjąca Silk cream oil

Mydła Dove jakiś czas temu uległy składowej metamorfozie i w obecnej wersji nie wysuszają mi tak skóry jak wcześniejsze Silk cream oil ma elegancki zapach, lubiłam go :)

15. Bielenda - energizująca maseczka w saszetce

Dobrze nawilżała i relaksowała skórę, oceniam ją neutralnie, bo efektu wow nie doświadczyłam.

16. Pszczela Dolinka - muffinka pomarańcza z wanilią

Muffinki to masłowo-olejowe kostki o cudownych zapachach. Można je wrzucić do wody i wymoczyć się w takiej tłustawej, pachnącej wodzie, albo miziać się muffinką po kąpieli :) Ja najczęściej korzystałam z pierwszej opcji.


Połowa grudnia, więc Sylwester zbliża się wielkimi krokami. Macie jakieś plany na tę noc? Z mężem nie wybieramy się nigdzie i może to dobrze. Jak kosmetyczne zakupy uwielbiam, tak za ubraniowymi nie przepadam. Do tego stopnia, że gdy w tym roku szliśmy na dwa śluby i wesela wolałam przekopać szafę i pokombinować z tym co mam niż iść do sklepu i szukać czegoś nowego. Z kupnem butów jest o niebo lepiej i całe szczęście, że to właśnie buty, a dokładniej szpilki planuję niebawem kupić. Jeśli lubicie buty o nietuzinkowym wyglądzie, zerknijcie na stronę sklepu Chiclook.pl. W ofercie przeważają dosyć odważne modele, ale znalazłam też coś dla siebie - kolorowe szpilki o klasycznym fasonie, idealne do czarnej sukienki.


13 komentarzy :

  1. Jestem w szoku- ja uwielbiam ten żel z Biolavenu, aktualnie mi się kończy i muszę się rozejrzeć za drugim opakowaniem. Mam też płyn micelarny i żel do higieny intymnej od nich. Czekam na Twoje nowości :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmywacz z Isany baardzo lubię ;)
    Szpilki bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten biolaven faktycznie wiele osób chwali, mnie zapach bardzo się podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. Płyny do kąpieli z Avonu i zmywacz z Isany lubię :) Co do zakupów ubrań, to ze mną jest tak samo. Wolę kupować kosmetyki i zawsze niestety nie mam się w co ubrać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne recenzje, na pewno będe się kierować tym wpisem przy wybiorze kosmetyków :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  6. A przed chwilką czytałam mega pozytywną opinię o żelu Bilaven :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię melisowy tonik z Urody, zużyłam już kilka buteleczek :) Kocham jego zapach :)
    Za żelem Biolaven też nie przepadam, zdecydowanie za rzadki, poza tym dla mnie pachniał jak jakiś "sklepowy" napój winogronowy z dużą ilością cukru ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam zmywacz Isany :) Tonik Melisy u mnie również się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  9. używam od 20 lat tonika Melisa i nie szukam innego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie ten Biolaven też nie zachwycił :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Pare z tych rzeczy i ja chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zmywacz chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...