Mogę pochwalić się kolejnym sukcesem - podobnie jak czerwiec tak i lipiec był u mnie zaskakująco nie zakupowy. O dziwo nie ciągnęło mnie do promocji (poza jedną, ale dowiedziałam się o nie na miejsce, w trakcie zakupu), a nawet jak weszłam na stronę jakiegoś sklepu to nic do mnie nie wołało.

Kupiłam w zasadzie to co musiałam:

  • farby do włosów Syoss
  • szampon z kwasami Paraderm Pirox bo niedawno zużyłam wersję z dziegciem, tym razem wolałam bez. Pisałam o nim na Instagramie - Paraderm Plus
  • peeling do skóry głowy Radical
Zachcianką były jedynie lakiery hybrydowe Semilac. Poszłam po jeden - Classic Wine, bo spodobał mi się u koleżanki, a mój gdzieś "wcięło, na miejscu okazało się, że jest promocja 2+1 gratis, więc dobrałam dwa - Espresso i Deep Red.
 

A co Wy kupiliście w lipcu?

 

16 komentarzy:

  1. Super, minimalistycznie. Zaparzam do mnie, ale aż sama się wystraszyłam jak to wszystko zobaczyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szampon z kwasami mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuu no ja znowu w szoku, że tylko tyle tego :D Nic tylko gratulować :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kolorek Deep Red Semilac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lakier espresso wygląda cudnie! Uwielbiam takie kolorki :)

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. W Lipcu wiele rzeczy się zmieniło. Szczególnie dla świata kosmetyków. Dla mnie najważniejsze jest to, że kupiłam zamierzone rzeczy.

    Mój blog na suplementy dla sportowców

    OdpowiedzUsuń
  7. Spokojnie każdy coś tu dla siebie znajdzie:) Teraz jest czas sporych promocji i można też tak kosmetyki kupić całkiem tanio. Na stronie https://swiat-kosmetykow.pl/black-week-lakiery-hybrydowe ja właśnie takie znalazłam, polecam.

    OdpowiedzUsuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

UWAGA! Usuwam komentarze z podlinkowanymi słowami kluczowymi!