Na wiosnę zdecydowałam się na pierwsze zakupy na amerykańskiej stronie iHerb, które w obliczu moje mydlanej fazy nie mogło zawierać nic innego jak właśnie sporo pięknie pachnących, lecz co ważniejsze naturalnych kostek. Mydła wybierałam starannie szukając opinii, o które szczerze mówiąc trudno na polskich blogach. Jednym z nich było migdałowe mydło Zum Bar firmy Indigo Wild.
