sobota, 31 lipca 2010

Nowa seria: Lovely - Color Mania

Nowa seria Rossmannowskiego Lovely nie jest tak bogata jak drugiej ichniejszej kolorówkowej marki Wibo, ale i tak znalazłam 2 odpowiadające mi kolory :)
Kupiłam bezdrobinkową przybrudzoną malinę (nr 294) i fioletowawe bordo (nr 177). 


Nr 177 wypróbowałam już wczoraj na stopach i niestety rozczarowałam się :(
Na paznokciach widać przybrudzone bordo, bez fioletowych nut, które są wyraźne w buteleczce :( Łudzę się jeszcze, że u rąk będzie inaczej ;)

piątek, 30 lipca 2010

Nowa seria lakierów: Wibo - Extreme Nails część 2

Dziś wpadł mi w ręce jeszcze jeden lakier z nowej kolekcji Wibo. Jest to nr 267 - delikatny pastelowy róż z drobinkami (można tez zakwalifikować je do drobnego brokatu). Czasami lubię "coś innego" czyli jasne, delikatne paznokcie, a w słońcu i przy opalonych dłoniach zapewne będzie prezentował się cudnie :D



lakier Sally Hansen - Hard as Nails Xtreme Wear - Bamboo Shoot

Zdjęcia bez lampy:

Zdjęcia z lampą:

Bamboo Shoot to lakier dający efekt francuskiego manicure - kolor jest mleczno beżowy z kropelką różu, efekt jest przejrzysty, końcówka paznokcia odznacza się od reszty płytki.
Na zdjęciach z lampą kolor wyszedł zbyt różowo i zbyt ciepło.

Lakier jest dość kapryśny jeśli chodzi o nakładanie. Łatwo o smugi i nierównomierne pokrycie płytek - efekt na poszczególnych płytkach może się nieco różnić.

Już od dawna nie gustuję w takich kolorach i efekcie frenchu, ale i tak nie potrafię usunąć tego lakieru z mojej kolekcji, bo może akurat kiedyś po coś będzie mi potrzebny (na pewno to znacie ;) )

środa, 28 lipca 2010

Domek dla lakierów ;)

Wczorajsze lakierowe zakupy spowodowały, że koniecznie musiałam rozejrzeć się za nowym "czymś" w czym mogłabym trzymać lakiery. Co prawda już wcześniej się nie mieściły, ale poszukiwania nie były aż tak pilne. Myślałam o zakupie "szufladek", takich w których wiele dziewczyn trzyma kosmetyki do makijażu (na filmikach na YT), ale niestety są one za niskie i lakiery się nie zmieszczą na stojąco.

Zbiór lakierowy przeprowadził się zatem do trochę większego pudełka po butach mojej siostrzenicy (jak to dobrze być chomikiem, choć czasem wkurzam się już, że rodzice tak składują wszystko ... ). Wymiary nie są wiele większe niż poprzedniego pudełka, ale istotnie wpłynęły na ilość lakierów które się mieszczą. Najbardziej cieszę się, że jest wyższe, dzięki czemu nie ma problemu z zamknięciem i kilka lakierów można ułożyć na leżąco (widać na zdjęciu: żółty z Wibo, żółty z Eveline i biały z Essence).
Lakiery zawsze muszę mieć ładnie poukładane firmami :)

Oto efekt:


Problemem jest jednak "zapach" lakierowy. Nie wiem jak z nim walczyć? Może saszetki zapachowe coś pomogą? Może macie jakieś sugestie? Lakiery trzymam w pokoju i zapewne takie unoszące się "opary" nie są zdrowe).

A Wy w czym trzymacie swoje lakiery?
Co uważacie o regałach na lakiery, które też można zobaczyć na YT czy na blogach? 
Szczerze mówiąc mi one się nie podobają. Nie potrafiłabym tak mieć na widoku lakierów, nie mówiąc już o tym, że z tego co czytałam lakiery powinny być trzymane w zamknięciu (jak to zabrzmiało hahaha), a najlepiej w lodówce (na YT widziałam filmiki, w których dziewczyny pokazywały swoje małe lodóweczki trzymane w pokojach, w których miały właśnie lakiery). Tak teraz myślę, że może dobrym rozwiązaniem byłaby mała, podróżna torba chłodnicza?

wtorek, 27 lipca 2010

Nowa seria lakierów: Wibo - Extreme Nails

Muszę przyznać, że postarali się z tymi lakierami :) Przynajmniej jeśli chodzi o kolory a jak z jakością - to się dopiero okaże ;)

W serii Extreme Nails znalazło się wiele oryginalnych, unikatowych wręcz kolorów, jest więc w czym wybierać: fiolety (bez drobinek jak i połyskujące), zielenie (nad jedną dumałam: stonowana zieleń z kropelką szarości - takie przynajmniej odniosłam wrażenie w sklepie), niebieski z brokatem, szarości czy czerwienie.

Zwolenniczki subtelnych, jasnych lakierów też znajdą coś dla siebie: może to być m.in.biel, opalizująca biel, szaro-beż czy delikatny róż z brokatem.

Ja skusiłam się na 3 lakiery: nr 74 (kojarzy mi się z Purple Heart Gosh'a - przynajmniej w butelce, choć ten z Wibo jest bardziej purpurowy, a z Gosha - szary), nr 75 (stalowy) i nr 178 (jasno buraczkowa różo-czerwień ;) z brokatem).


Na zdjęciach nr 75 wyszedł jaśniej - w rzeczywistości to ciemne srebro, stal (ale nie bardzo ciemna).

poniedziałek, 26 lipca 2010

lakier Eveline - Colour Show - Fressia


Zdjęcia w słońcu:

Bardzo trudny kolor do sfotografowania :(

Lakier ma kolor jasnego fioletu (w porównaniu np. do Sweet Blackberry) a różowo-złote drobinki powodują, że w słońcu jest bardziej różowy i ciepły. Aparat (nawet bez użycia lampy) również wydobył więcej różu niż jest to w rzeczywistości w pomieszczeniu.

To zdjęcie pokazuje złoto-różowe drobinki. Kolor, jaki jest widoczny w słońcu też jest dosyć dobrze oddany, choć jest ciut bardziej fioletowy ;) :


W porównaniu do innych lakierów Eveline, ten dłużej schnie i czasami robi smugi - trzeba więc go starannie nakładać.
Fressia nie ma takiego lustrzanego połysku jak np. Dark Navy Blue czy Sweet Blackberry

piątek, 23 lipca 2010

lakier Eveline - Colour Show - Crushed Rose

Zdjęcia z lampą:

Zdjęcia bez lampy:

Kolejny lakier typu: "dziwadełka" ;) Jak z takimi bywa, tak i w tym przypadku miałam problem ze zrobieniem w miarę wiernych zdjęć :( Nie udało mi się to za bardzo, niemniej jednak jakieś tam wyobrażenie o kolorze można mieć.
Lakier jest typowo perłowy.
Ma odcień brudnego, złamanego różu, jednak w zależności od światła przechodzi również w ciemniejszy wrzos lub w beżo-brąz.
Jest lakierem "eleganckim" - ze względu na kolor jak i na perłową fakturę.
Mi przypadł do gustu, choć muszę zauważyć, że gorzej mi się nim maluje niż innymi lakierami Eveline które mam.

wtorek, 20 lipca 2010

lakier Eveline - Colour Show - Sweet Blackberry

Zdjęcia z lampą:


Zdjęcia bez lampy:

Ten lakier pochodzi z tej samej serii co Dark Navy Blue.
Jestem pod wrażeniem tego koloru - elegancki głęboki chłodny ciemny fiolet, z chwilami pojawiającymi się niebieskimi tonami. W słońcu to tym bardziej cudeńko
Ma bardzo malutkie drobinki, niemal niewidoczne w pomieszczeniu czy w cieniu. Dopiero słońce je pięknie wydobywa.
Na pierwszy rzut oka w buteleczce kojarzy się Bell Glam Wear nr 408, ale w przeciwieństwie do niego, Sweet Blackberry nie ma różowej domieszki.
Lakier jest bardzo lśniący, daje efekt tafli, a użycie np. Insta Dri z SH jeszcze bardziej potęguje ten efekt.
Tak jak i w przypadku innych lakierów z tej serii konieczne są 2 warstwy do pełnego krycia.

niedziela, 18 lipca 2010

lakier Eveline - Colour Show - Dark Navy Blue

Zdjęcia z lampą:

Zdjęcia w świetle dziennym:

Lakier pochodzi z wiosennej kolekcji Eveline Colour Show.
Kolor najwierniej oddany jest na zdjęciach w świetle dziennym, ponieważ te z lampą rozjaśniają kolor, ale z kolei na nich widać niebieskie drobinki. Kolorystycznie bardzo przypadł mi do gustu. I ten efekt błyszczącej tafli! Jest niesamowity.
Jest dosyć rzadki, ale mimo to nie robią się smugi, ani nie rozlewa się po skórkach.
Dla pełnego krycia potrzebne są 2 warstwy.

środa, 14 lipca 2010

Lakierowe refleksje prosto z Londynu

To, co teraz napiszę może się wydać dziwne jak na lakieromaniaczkę, ale cóż ;)

Lecąc tutaj miałam wizją milionów zniewalających lakierów, mamiących niezwykłymi i niespotykanymi kolorami. Wizja była tylko wizja bo aż tak kolorowo jak w Polsce to tu nie ma. Nie wiem sama czy cieszyć się z tego czy nie ;) Jestem tu tydzień a kupiłam tylko 2 lakiery!! Oba są z firmy Barry M - szary bez drobinek i miętowy.

Nie jest tak, że w ogóle nie ma lakierów :p Jest tu sporo firm niedostępnych w PL, które w swojej ofercie mają też lakiery i na pierwszy rzut oka można dostać zawrotu głowy. Co więcej, z firm takich jak Bourjois, Rimmel, Miss Sporty czy Max Factor wybór lakierów jest o wiele większy niż w PL. Jednak po uważniejszym przeglądnięciu stwierdziłam, że tak naprawdę kolory są powtarzalne, typowe, nie zachwycają niczym szczególnym.

Rimmel, seria I love Lasting Finish http://www.rimmellondon.com/uk/products/nails/Nail%20Polishes/New+I+love+Lasting+Finish.aspx

Max Factor, seria Max Colour Effects http://www.boots.com/en/Max-Factor-Max-Colour-Effects-Mini-Nail-Polish_1049430/

Barry M http://www.barrym.com/nail-paints

Collection 2000 http://www.boots.com/en/Collection-2000-Hotlooks-Fast-Dry-Nail-Polish-8ml_867676/
(przyznam, że te lakiery prezentują się całkiem fajnie na półce i na upartego wybrałabym ze 2-3 kolory dla siebie. Miałam ochotę na jasny szary, ale gdy zobaczyłam, że mają tendecję do rozwarstwiania się to jednak odłożyłam. Może jednak kupię jakiś na próbę, bo nie są drogie.)

Gdybym akurat nie była na kupnie bezdrobinkowego ciemnego szarego lakieru i gdyby mój miętowy lakier, który zresztą prezentowałam tu na blogu nie był tak nietrwały to nie kupiłabym nawet tych 2 z BarryM.

Żeby być jednak całkiem sprawiedliwą w ocenie, to pochwalić muszę dostępność kosmetyków GOSH. Ich lakiery są faktycznie bajeczne, o mało co a skusiłabym się na Purple Heart (już kiedyś miałam go w łapkach w Krakowie), ale korzystniejsze są ceny na Allegro, nawet doliczając koszt przesyłki (w UK kosztują 5 funtów, czyli ok 25 zł).

Co jeszcze?
A wiem :D

Kasiushetka prosiła mnie o zakup lakierów zmieniających kolor w zależności od temperatury z sieciówki Claire's. Niestety ale ich nie było :( Było za to mnóstwo innych, pojedynczych i w zestawach ale i w tym przypadku nie wybrałam nic dla siebie.

Podsumowując: bardziej niebezpieczne dla mojego portfela są lakiery naszego polskiego Bell czy Eveline :D

poniedziałek, 12 lipca 2010

(chyba) wiosenna kolekcja lakierów Eveline

W kolekcji tej znalazło się około 10 nowych kolorów lakierów.
Ja kupiłam tylko 3 z nich - od lewej: Dark Navy Blue, Sweet Blueberry i Crushed Rose. Ten ostatni widziałam też w mini buteleczce.
Zdjęcia na paznokciach pojawią się w takiej samej kolejności.

poniedziałek, 5 lipca 2010

lakier Delia - Glamour Flash Summer - nr 9 - chabrowy

Zdjęcie bez lampy:


Zdjęcia z lampą:


Zdjęcia w świetle dziennym:


/paznokcie malowałam specjalnie na potrzeby blogu, stąd tylko 4 pomalowane ;)/

Obawiam się, że już ta seria nie jest dostępna w sklepach, ponieważ lakier kupiłam na wiosnę 2009r. i później już nie widziałam.

Lakier jest cudowny . Ma piękny, wyrazisty chabrowy kolor.
Jak to chaber, nie jest czystym niebieskim kolorem - ma domieszkę fioletu, ale na zdjęciach niestety nie udało mi się tego uchwycić :(  Nie udało mi się również pokazać drobnego srebrnego brokatu, który pięknie się mieni w słońcu (w sztucznym świetle jest niewidoczny). Brokatu jest mało, więc nie cały paznokieć jest nim pokryty, ale kolorowa baza jest delikatnie perłowa.
Brokat powoduje, że wyschnięty lakier tworzy troszkę chropowatą powierzchnię, konieczny jest więc lakier nawierzchniowy.

Lakier dobrze kryje, nie tworzy smug.
Schnie dosyć szybko. Trwałość - standardowa

piątek, 2 lipca 2010

Kierunek Londyn :)

We wtorek 6.07. lecę do Londynu :)

Zrobiłam kilka zdjęć i napisałam kilka postów "na zapas" i czekają teraz na opublikowanie :)

Liczę na upolowanie ciekawych lakierów i jeśli tylko czas pozwoli, to od razu się pochwalę ;)

Polecane posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...