piątek, 12 grudnia 2014

Co ma piernik do ... kąpieli?

A no ma :D

Jesień, a już zwłaszcza zima to czas, kiedy lubię otaczać się zapachem imbiru, wanilii, cynamonu, (także w kombinacji z pomarańczą), czy piernika - wszak piernik to dla mnie ciasto zarezerwowane wyłącznie na czas zimowy, a konkretniej świąteczny. Mam jeden sprawdzony przepis i stosuję go od lat - piernik wychodzi cudownie wilgotny, rozpływający się :D 
Tu przypominami się historia, jak 4 lata temu w Wigilię wybrałam się z tatą i wizażową koleżanką (pozdrowienia :D) na narty. Dzień wcześniej upiekłam piernik, wzięłam więc kawałek żeby się posilić między zjazdami. Aneta zachwycona piernikiem: mmmm jaki pyszny, najlepszy jaki jadłam!. Wybuchnęłam śmiechem, bo ... piernik był piernikiem bez piernika. Ups, zapomniałam o przyprawie do piernika. Taki tam szczegół :D

A gdyby tak w zimny wieczór zanurzyć się w piernikowej kąpieli?



W świątecznym katalogu Avonu od razu zwróciłam uwagę na piernikowy płyn do kąpieli. Co prawda dawniej (ponad 10 lat) były one lepszej jakości - mocniej pachniały i lepiej się pieniły (bardzo lubiłam mandarynkowy i grejfrutowy), ale nie mogłam oprzeć się aromatowi i atrakcyjnej cenie.

I nie żałuję!
Jest to zapach prawdziwie piernikowy. Nie samych przypraw korzennych, a właśnie piernika,  zapach przyparw i słodko-gorzkiego, nawet ciut przypalonego ciasta. W wodzie uwalniają się delikatnie pomarańczowe nuty, których z butelki nie czuję.

Jeśli macie dostęp do Avonu i lubie takie aromatyczne kąpiele, polecam Wam piernikowy płyn :D

SMACZNEGO!!
;)


Jakie smakowite kosmetyki kupiłyście ostatnio?

20 komentarzy :

  1. Oj kusi, kusi.. Kiedyś też używałam płynów do kąpieli z firmy Avon, ale teraz jakoś zapomniałam o nich, czas sobie przypomnieć ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam długą przerwę, kilkuletnią

      Usuń
  2. W zeszłym roku miałam limitowany żel pierniczkowy Joanna, też był świetny :) szkoda, że to była jednorazowa wersja limitowana. Była tam jeszcze szarlotka i marcepan (który przekazałam dalej).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zapachy powinny byc dostępne co rok :)

      Usuń
  3. Rok temu Joanna miała piernikowe żele. Cudowny zapach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak płyny do kąpieli to tylko te po 5l:D Jest nas w domu 10 osob wiec potrzebujemy wydajne kosmetyki. Kąpiel bierze się raz na jakiś czas częściej i szybciej korzystamy z prysznica :P mimo wszystko nie inwestuje w małe pojemności bo mi sie to wgl nie opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 litrowy płyn szybko by mi wyszedł bokiem, no ale przy 10 osobach, to pewnie ze 2-3 razy bym się załapała

      Usuń
  5. Mam i dla mnie to męczący zapach spalonych pierników ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, trochę spalenizny czuć, ale na szczęście czuję to tylko z butelki

      Usuń
  6. taki bardziej ciastowy może by mi się podobał, bo korzenny to niekoniecznie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ciasto tam jest :) Nie same przyprawy

      Usuń
  7. Od dawna nie mam nic z Avonu, ale pamiętam czasy, gdy bliska mi osoba była konsultantką, a nie było jeszcze wtedy tylu pachnących kosmetyków i sezonowych kolekcji. Pamiętam, jak lubiłam poznawać nowe zapachy tych płynów. Zwłaszcza te świąteczne! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na mój nos zapachy sa teraz słabsze :/

      Usuń
  8. Brzmi pysznie, uwielbiam aromat piernika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić :D Zero kalorii

      Usuń
  9. Szkoda, że jednak się na niego nie skusiłam - wybrałam płyny bałwankowe i mam nadzieję, że zapach będzie równie świąteczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bałwanki tez miałam chrapkę, jednak jak na tak małą pojemność trochę za drogie

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja tez, ale lata temu były jednak lepsze

      Usuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...