środa, 7 grudnia 2016

Kosmetyczne podsumowanie listopada - co nowego? || Między innymi: Sanctuary, Miya, Clarena, Yope, Make me Bio, Dr Konopka's, Organic Theraphy, Organic Shop, Nacomi,Vianek, Sylveco, Makeup Revolution, Sleek, MUA

Listopad był zdecydowanie "tym" miesiącem. "Tym", czyli w którym nie mam hamulców, a mój portfel i konto się nie zamykają się ani na moment. Zwykłe pudełko, do którego wkładam nowe kosmetyki, aby później o żadnym nie zapomnieć tym razem nie wystarczyło. Poratowało mnie wielkie pudło, które i tak okazało się być na styk. Osoby o słabych nerwach lepiej żeby nie oglądały zdjęć, bo będzie ich dużo.
Wybaczcie kiepską jakość zdjęć - nie dość, że przy ich robieniu akurat rozpętała się śnieżyca to jeszcze rozbiłam dużą żarówkę dającą dzienne światło. Co więcej, na ekranie aparatu wydawały mi się zaskakująco dobre, ale zrzucenie ich na laptop ostudziło mój entuzjazm. Część zdjęć jest też robionych w inny dzień, stąd różnica w oświetleniu, której nie potrafiłam zniwelować ustawieniami aparatu i w programie graficznym.
Nowości listopad zakupy co nowego

KUPIŁAM:

Sanctuary Clarena Miya krem z kolagenem naturalne kosmetyki

Sanctuary

Kosmetyki Sanctuary poznałam ok. 10 lat temu, gdy latałam do Anglii do mojego ówczesnego chłopaka. Niezmiernie się cieszę, że można je w końcu kupić w polskim Hebe. Ceny nie należą do najtańszych, ale skorzystałam z promocji -40% na kosmetyki tej marki. Kupiłam zestaw miniproduktów w pudełku prezentowym: żel pod prysznic, peeling do ciała, krem do rąk i masło do ciała (w promocji 35,99), kremowy olejek do ciała (w promocji: 23,99) i suflet do ciała (w promocji: 29,99). 

Clarena

Firma zachęciła do zakupów z okazji Black Friday, kiedy oferowała kosmetyki aż 50%! Dzięki karmieniu syna zaraz po północy zobaczyłam na FB informację o zniżce, szybko wybrałam co chciałam i załapałam się na darmową dostawę od 50zł, która później obowiązywała od 100zł. Krem z kolagenem pokochałam po próbkach, pozostałe kosmetyki czyli olejek 8 oils cleanser i tonik z kolagenem to dla nowości. Po zachwytach nad świetnym tonikiem hialuronowym pokładam w nich wielkie nadzieje :D

Miya

My wonderbalm to kremy, które podbiły blogosferę. Oczywiście chciałam kupić od razu wszystkie cztery wersje, ale stanęło na dwóch, mających podobno treściwszą konsystencję: różany I love me i z z masłem shea Call me later.

Naturalne mydła w płynie balsamy Yope mineralne kuchenne wanilia cynamon figa werbena

Yope

Mydła i balsamy Yope kusiły mnie od dawna. Przypadkiem trafiłam na sklep Propharma24.pl, gdzie są w dobrych cenach, do tego za zapisanie się do newslettera otrzymuje się kod rabatowy na zniżkę 20zł przy zakupach za min. 50zł, a przy zakupach za min. 100zł (dotyczy całego asortymentu) mydło lub środek czystości Yope jest gratis. Przesyłka tania bo 5zł. Warto skorzystać.

Kosmetyki naturalne Organic Shop Make me Bio Dr Konopka's Nacomi Organic Therapy Garden Rose woda różana
W połowie listopada zrobiłam duże zakupy kosmetyków naturalnych marek, które zawsze gdzieś tam mi się przewijały przed oczami. Oprócz masła waniliowego Nacomi, które kupiłam w Hebe w promocji -40% są to zakupy internetowe na Bioarp i Triny. Kupiłam też kilka rzeczy dla dzieci EO Laboratorie i Mama & Baby Organics i sole do kąpieli Eo Laboratorie dla męża, ale nie pokazuję ich tutaj, wszak to nie dla mnie. Zobaczycie je za to na moim Instagramie tutaj.

Organic Shop

Kultowe już peelingi do ciała w wersjach mango, trawa cytrynowa i pomarańcza musiały się u mnie znaleźć. Mam już cztery inne peelingi tej marki, głównie solne. Teraz postawiłam na cukrowe, bo zdecydowanie takie wolę. O solach OS nie czytałam wcześniej, ale widząc waniliową  od razu mi się kliknęła.

Dr. Konopka's

To estońska marka kosmetyków naturalnych w przystępnych cenach. Tonik jest zawsze u mnie miło widziany, więc wybrałam nawilżający różany i dwie maseczki: regenerująca również różana i chłodząca oczyszczająca.

Organic Therapy

Z oferty tej rosyjskiej marki wybrałam piankę  do mycia twarzy i maksymalnie nawilżającą maseczkę. Maseczkę  wypróbuję dzisiaj bo bardzo mnie intryguje a maksymalne nawilżenie zdecydowanie się przyda.

Make me Bio

Początek przyjaźni z tą marką  nie był udany przez puder do mycia twarzy, który jak dla mnie jest nieporozumieniem. Daję drugą szansę i mam nadzieję, że różany krem do twarzy Garden Roses i krem pod oczy z marakują mnie zachwycą :)

Avon płyn do kąpieli pomarańcza żurawina Farmona Magic Spa jaśmin kąpiel Joanna bzowa lawendowa Isana mydło w płynie Pro Skin w piance kuchenne
Nie mogło zabraknąć zakupów kąpielowych. Długa, gorąca i pachnąca kąpiel to mój ulubiony sposób na wieczorny relaks i niezmiernie się cieszę, że po ciąży i połogu mogę w końcu wylegiwać się w pachnącej pianie. Codzienne prysznice to jednak za mało dla mnie, długa kąpiel co 2-3 dni obowiązkowo musi być.

Farmona

Nie mogłam oprzeć się promocji w Naturze i kupiłam płyn i sól Magic Spa o cudownym, jaśminowym zapachu. Przyznajcie, że opakowania są urocze przez co są doskonałym pomysłem na prezent dla miłośnika aromatycznych kąpieli.

Avon

Płyny do kąpieli z Avonu bardzo lubię, choć kilka lat temu miały mocniejsze zapachy. Pamiętam płyn pomarańczowy (czy mandarynkowy?), który miałam ok 15 lat temu. Po wlaniu bardzo małej ilości zapach był niesamowicie intensywny a piana rosła niemal pod sufit. Tegoroczna świąteczna propozycja o pomarańczowo-żurawinowej nucie bardzo przypadła mi do gustu. W aktualnym katalogu pojawiła się wersja migdałowa - też będzie moja!

Joanna

Za każdym razem, gdy kąpiele jodowo-bromowe z Joanny są w promocji w Wispolu muszę kupić choć jedną butelkę wersji bzowej. Zapach jest przecudowny 💖Jeśli jesteście miłośniczkami bzu, koniecznie musicie zwrócić uwagę na ten płyn. Żadne inne bzowe kosmetyki, nie mają tak realistycznie oddanego zapachu jak te z Joanny. Nie zliczę, ile butelek już zużyłam, natomiast  lawendową kąpiel mam po raz pierwszy,

Isana

Przyznam, że gdybym jako pierwsze kupiła mydła w plynie Yope, to pewnie nie kupiłabym tych z Isany. Jednak na pewno się nie zmarnują, bo w użyciu mamy zawsze trzy mydła - w kuchni, w łazience i w toalecie. Jabłuszkowe mydło Forbidden apple cudnie pachnie, więc kupiłam też zapas, a letniej wersji limitowanej Summer Feelings o zapachu jeżyny również nie mogłam pominąć.

Pro Skin

Mydła w piance Pro Skin to chyba nowość? Oferta jest skromna, bo dostępne są tylko trzy rodzaje - kwiatowy, dla dzieci i kuchenne. Wybrałam to ostatnie i pozytywnie mnie zaskoczyło. Delikatnie myje, ale rzeczywiście usuwa z rąk "kuchenne" zapachy. Obecnie jest w promocji po niecałe 5 złotych. Kupiłam też mamie.


I w tym miejscu zaczyna się rozpusta pod banderą Sylveco, a zwłaszcza ich siostrzanej marki Vianek, która już skrada moje serce. Zajawkę tych duuużych zakupów mogłyście zobaczyć we wpisie: Vianek, Sylveco i Biolaven w natarciu || Poznaję polskie kosmetyki naturalne || Część ostatnich zakupów.Przypomnę tylko, że korzystałam z promocji, kodów rabatowych itp. więc ceny wyszły bardzo korzystnie, zerknijcie do podlinkowanego wpisu. 

Polskie kosmetyki naturalne Sylveco BIolaven płyn do płukania ust lekki krem brzozowy płyn micelarny lipowy żel do higieny intymnej

Sylveco

Oferta Sylveco nie do końca do mnie trafia, więc mój wybór jest skromny. Co prawda tonik hibiskusowy polubiłam, podobnie jak płyn do płukania ust (kupiłam teraz drugą butelkę), a dziecku nic złego nie było po szamponie i płynie z serii Sylveco Baby, to jednak te kosmetyki są dla mnie mało kuszące. Oprócz płynu do ust kupiłam zestaw (czy Wy też lubicie gotowe zestawy? ;D) zawierający krem brzozowy (już używam), lekki krem brzozowy i płyn micelarny. Zestaw wychodził o wiele korzystniej niż pojedyncze kosmetyki (zapłaciłam za niego ok 40zł), podobnie zresztą jak inne zestawy Sylveco, Vianek i Biolaven, więc nie zraziłam się, że  wcześniej już kupiłam micel lipowy. Dobry micel zawsze jest mile widziany więc nie ma problemu :)

Biolaven

Z Biolaven jeszcze skromniej bo jeszcze mniej mnie kusi niż z Sylveco. Miałam micel, który szczerze polubiłam i na pewno jeszcze kiedyś kupię i miałam też żel do mycia twarzy, który nie przypadł mi do gustu. Kremy do twarzy wypróbowałam dzięki próbkom i nie do końca mi podpasowały. Wybrałam więc tylko żel do higieny intymnej i dzięki temu będę miała porównanie między tymi trzema siostrzanymi markami (taaa, bo z Vianka też kupiłam żele).

Polskie kosmetyki naturalne Vianek polish organic cosmetics płyn micelarny krem do twarzy pod oczy tonik emulsja maseczka peeling

Vianek

Z Vianka skompletowałam pełną pielęgnację. Prawie, bo bez kosmetyków do włosów - w tej grupie czuję przesyt i chcę zużyć przynajmniej połowę tego co mam.
Do pielęgnacji skóry twarzy pokusiłam się na oba micele -  z serii odżywczej i nawilżającej (już go używam i jestem zachwycona skutecznością i delikatnością dla oczu), odżywczy żel do mycia twarzy, maseczkę-peeling, nawilżające: tonik-mgiełkę (nawet dwa bo jeden mam z zestawu z kremem pod oczy), emulsję do mycia twarzy (już  w użyciu), krem na dzień, na noc i pod oczy oraz na tonik z zielonej serii normalizującej

Polskie kosmetyki naturalne Vianek polish organic cosmetics masło balsam do ciała krem do rąk
Ze względu na krótkie daty ważności nie szalałam zbytnio w temacie balsamów i maseł do ciała. Trzy masła - nawilżające, odżywcze (używam teraz) i energetyzujące oraz trzy balsamy - ujędrniający, energetyzujący i odżywczy (używam), a pozostałe poznam później. I oba dostępne kremy do rąk - tego nigdy za wiele.

Polskie kosmetyki naturalne Vianek polish organic cosmetics peeling do ciała żel pod prysznic do higieny intymnej
Peelingów też u mnie nigdy za wiele, bo używam regularnie. Od razu kupiłam z wszystkich sześciu serii, a nawilżający przez moją pomyłkę w dwóch sztukach. Żele też mam wszystkie, a jak by inaczrej :D Odżywczy peeling i żel od razu trafiły do łazienki. I jeszcze oba żele do higieny intymnej z oferty, z serii kojącej (już w użyciu) i nawilżającej.

KOLORÓWKA 
Podkład HD Liquid Coverage płynny kamuflaż Catrice matowa szminka Matte Essence paletka cienie Stone Taupes Avon

Catrice

Uległam owczemu pędowi i kupiłam w Hebe promocyjny zestaw najnowszego podkładu Catrice HD Liquid Coverage z płynnym kamuflażem w cenie 28zł. Szczerze powiem, że nie wiem o co ten szał. Owszem, to dobry podkład, ale całkiem zwykły przy tym. Bardziej zachwyca mnie Even Skin Tone, który towarzyszył mi przez całe lato.

Essence

Pierwsze matowe szminki które mi się podobają! Po tragicznych jak dla mnie Golden Rose, które wyglądają na moich ustach bardzo sucho, ciężko i po prostu brzydko znalazłam te z Essence Matt matt matt, które są lekkie i świetnie się prezentują. Moje kolory to Wow Effect i Perfect Match (pokazywałam je dokładniej na instagramie; są troszkę ciemniejsze). Nie sądziłam, że tak je polubię. 

Avon

Po raz drugi kupiłam paletkę Stone Taupes. Poprzednia zaliczyła upadek i pokruszyła się. I tak ciemniejsze kolory były mocno zużyte i musiałabym niedługo kupić nową. Musiałabym bo bardzo ją lubię do szybkiego porannego makijażu kiedy brak czasu lub brak pomysłu jak się pomalować.

Paleta Makeup Revolution MURWelcome to the Pleasuredom Girls on Film What You Waiting For Affirmation New-Trals vs Neutrals Iconic Pro Sleek Goodnight Sweetheart MUA Romantic Efflorescence

Makeup Revolution

Istne szaleństwo paletkowe!! Połknęłam MURowego bakcyla i oto efekt. Do wcześniej posiadanych palet: czekoladowej Death by Chocolate, Hard Day, Big Love, Fortune Favours the Brave, Black Velvet i I Heart Passion doszły kolejne cuda: Welcome to the Pleasuredom, Girls on Film, What You Waiting For?, Affirmation, New-Trals vs Neutrals, Iconic Pro 1 i Iconic Pro 2. Nowe palety podlinkowałam do zdjęć na Instagramie, tam najszybciej pokazuję nowości, więc zachęcam do obserwowania. Swatche pokażę niedługo na blogu.

MUA

O paletach MUA czytałam od kilku lat, ale jakoś nie było mi z nimi po drodze. Korzystając z Dnia Darmowej Dostawy kupiłam Romantic Efflorescence na próbę. Kosztowała niewiele bo nieco ponad 19 zł, opakowanie dosyć liche, lekkie i jakoś biednie wygląda przy paletach MUR. Pierwsze testy już za mną, niebawem napiszę coś więcej, ale obawiam się, że miłości z tego nie będzie.

Sleek

Mam za sobą Sleekomanię, ale ostatecznie z 11 palet, które miałam (Original, Storm, Graphite, Sparkle, Bad Girl, Au Naturel, Ultra Mattes Dark, Jewels, Safari, Me Myself & EyeCurious) nie została mi ani jedna. Uznałam, że cienie jednak wcale takie cudowne nie są, a teraz proszę. Uległam paletce Goodnight Sweetheart. Spodobały mi się kolory, a poza tym jestem ciekawa, czy w kwestii jakości coś się zmieniło.

DOSTAŁAM:

Dove z olejem arganowym Vichy Idealia serum Hydraphase Intense La Roche Posay krem na zimęFlosLek

Dove

Dwie fantastyczne przesyłki od Dove. O nowościach z olejem arganowym - olejku do mycia ciała, żelu pod prysznic i kostce myjącej (zapomniałam ułożyć do zdjęcia) już pisałam. Drugi olejek, żel Silk Glow, szampon z olejkami i antyperspirant Silk Dry to zawartość jednego z dostępnych zestawów prezentowych firmy Unilever.

La Roche Posay

O serum Hydraphase Intense przeczytacie już niedługo. Jest to dosyć ciekawy kosmetyk, którym ratuję zbyt słabe dla mnie kremy do twarzy.

Vichy

Obietnice wypoczętej, promiennej skóry po nieprzespanej nocy trafią chyba do każdej z nas. Jak  przekładają się na rzeczywistość po stosowaniu balsamu do twarzy Idealia również już niebawem przeczytacie.

FlosLek

Niespodzianka od FlosLek - dwa kremy na zimę (choć na bazie wody, co mnie dziwi). Jeden do cery naczynkowej (nie mam takiej, ale minusowe temperatury żadnej cerze nie służą), a drugi dla dzieci powyżej 1 miesiąca życia. Tego dziecięcego nie pokazuję  tu na zdjęciu, ale na pewno dam znać jak radzi sobie z ochroną delikatnej skóry mojego dwumiesięcznego wcześniaczka.

Miss Sporty szminki Wow smooth lakier metaliczny Wow metal tusz eyeliner 100% metal

Miss Sporty

Przesyłki z nowościami Miss Sporty zupełnie się nie spodziewałam. Jesienią pokazałam Wam jesienną kolekcję, a teraz przygotowuję wpis z zimowymi nowinkami, wśród których są szminki Wonder Smooth w bajecznych kolorach, metaliczne lakiery Wonder Metal oraz tusz i eyeliner 100% Rock.



Kto wytrwał do końca? :D

79 komentarzy :

  1. naprawdę zaszalałaś z zakupami :D ich ogrom poraził mnie podwójnie - dlatego, ze ja ostro teraz stawiam na minimalizm i przytłaczają mnie (nie duże już) zapasy :D życzę samej przyjemności w zużywaniu tego wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wynika to z tego, że w większosci kategorii nadal szukam tego najlepszego kosmetyku. Duże nadzieje pokładam w Vianku :)

      Usuń
  2. Patrzę i zazdroszczę :D Zastanawiam się kiedy i ja popłynę bo póki co jak widać jest całkiem nieźle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, na mnie padło teraz :D Czekamy na Ciebie :p

      Usuń
  3. Ale nowości! Szaleństwo zakupowe i ciekawe prezenty :) Ja w październiku trochę poszalałam, ale już się ustatkowałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie teraz też będzie spokojniej :)

      Usuń
  4. O kurde ile wspaniałości:)
    Aż miło popatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam ja taką ilosć miałabym na dwa lata do zużycia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, tyle kosmetyków to ja w ciągu roku nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mi się trafi taki właśnie obfity miesiąc :)

      Usuń
  7. Oglądam Twoje nowości w te. Przewijam i przewijam. Sporo i jest na czym oko zawiesić. Tez skusiłam sie na yope ale zamówilam tylko jeden balsam do dłoni. Czekam na przesyłkę . Szminki ładnie sie prezentują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szminki są bardzo fajne :)

      A którą wersję Yope wybrałaś?

      Usuń
  8. Gigant zapasy, same wspaniałości ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mnie nie rozczarują :D

      Usuń
  9. Ojej, ile tu fajnych rzeczy :) miłego używania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że moja szafa w sypialni jest z gumy :D hahaha

      Usuń
  11. Na prawdę zaszalałaś :D Życzę miłego używania! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Peelingi cukrowe marki Organic Shop uwielbiam,na solne moze kiedys przyjdzie pora chociaz zdecydowanie wole cukrowe.Z Yope mam gozdzikowy balsam do rak,który niestety sie u mnie nie spisal o czym nie dlugo napisze. Plyn lipowy z sylveco bardzo lubie. Na Konopke przez Ciebie mam ochote ale ambitny plan mam juz nic nie kupować w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a wgl to nieźle poszalalas 😍😍

      Usuń
    2. czasem trzeba :D
      A balsamów Yope mam zamiar używać raczej do ciała.

      Usuń
  13. Wow ile tego jest :P świetne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę zdawać na bieżąco relacje jak się spisują :)

      Usuń
  14. Wow! Faktycznie sobie pofolgowałaś :D. Zapasy chyba na pół roku hihi :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na więcej, zwłaszcza, że spory zapasy i tak już miałam :)

      Usuń
  15. Kochana ..Zapas na rok ;) Miłego testowania :) WOW poszalałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie mogę się powstrzymać :)

      Usuń
  16. poszalałaś :) mam podklad z catrice i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład jest dobry, ale zachwytów nie rozumiem ;)

      Usuń
  17. Jak szaleć to szaleć! I to lubię :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  18. O matulu, sameee cuda Sylveco i Vianek, znam i kocham, jestem ciekawa, jak u Ciebie dadzą radę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częsci już używam i codziennie coraz bardziej się zachwycam :)

      Usuń
  19. Istne szaleństwo tu widzę! Ale co za cuda! Aż mi pachnie z monitora.. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój by mnie z takimi zakupami z domy wygonił ;) Świetnie kosmetyki kupiłaś sama na większość mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow ale cudowności, toż to zapas na cały rok, czekam na recenzje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo i dłużej :D Niedługo będą recenzje odżywczego Vianka do ciała

      Usuń
  22. Haha, wstęp dotyczy też mnie, hamulców brak:) Ale zapasy. Kremy Miya mi się marzą i oczywiście wszystkie wersje.

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Następne miesiące będą spokojniejsze :)

      Usuń
  24. Łooo kobieto ile dobroci masz, normalnie zapas na rok. W sumie trudno powiedzieć co mi się bardziej spodobało :) Miłego używania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się ślinię do tych cudeniek :D

      Usuń
  25. Wow! Nie wiedziałam gdzie mam oczy podziać, tak dużo tego jest :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, jak sporo zakupów! :O Najbardziej ciekawią mnie produkty Yope :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Odpowiedzi
    1. Właśnie co chwilę wącham ręce posmarowane kremem Sanctuary :D

      Usuń
  28. Ogrom. Uświadomiłaś mi, że też kiedyś robiłam na raz zakupy tego kalibru. Ale teraz czułabym się taką ilością przytłoczona. Mam na oku ten zestaw Dove. Może to kupię. No i zaciekawiły mnie szminki z Essence bo kredki z Goldenrose mam, ale faktycznie efekt ciut za suchy na ustach. Może kupię jedną z tych szminek Essence na testy. Dzięki za ten wpis. Jeszcze raz mi przypomniał czego nie warto już robić. ;-) Wszystko co kupiłaś fajne, ale ja wiem już po sobie, że od przybytku czasem głowa boli jak się fajnych rzeczy nakupi za dużo na raz. No i czekam na recenzje produktów z zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trudno po części się nie zgodzić. Za wielu produktów jestem ciekawa i póki co trudno mi wskazać ulubieńców - nadal szukam i wielkie nadzieje pokladam w Vianku :)

      Usuń
  29. Nie będę powtarzać komentarzy moich poprzedniczek, ciekawa jestem kosmetyków vianek, bo sama dotąd poznałam jedynie Sylveco i Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana twój portfel pewnie płacze ale jakie cudeńka za to masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, portfel i konto, ale nic to :D Cieszą mnie te zakupy przeogromnie!

      Usuń
  31. Już przy Vianku opadła mi kopara... :D wowowowowowow :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo mnie kuszą swoim wyglądem kosmetyki marki Vianek, chyba się skuszę na nie ;)

    Zapraszam :
    https://beautybykami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię, szczególnie do pielęgnacji ciała.

      Usuń
  33. Istne szaleństwo :D ciekawią mnie kosmetyki Dr. Konopka's nie znałam tej marki. Czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo zamieszczę recenzje maseczek :)

      Usuń
  34. Nie myślałam że będzie tego az tak dużo chciałabym mieć chociaż połowę takich kosmetyków w mojej łazience ;)) to będzie mój prezent dla siebie samej na święta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tylko nowości :D To, co mi przybyło

      Usuń
  35. Przebiłaś mnie z zakupami szalona kobieto!
    Yope lubię. Peelingi Organic Shop też. Kusi mnie dr Konopka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie polubiłam się z mydłami Yope, przynajmniej z wersją cynamonowo-waniliową.

      Usuń
  36. Widzę same wspaniałości! Półki pewnie się uginają pod ich ciężarem! :) Uwielbiam kosmetyki vianka i sylveco, yope robi świetne mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, zdecydowanie :D
      Co do Yope to mnie niesty rozczarowały :/

      Usuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

Polecane posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...