wtorek, 15 maja 2012

Balsam do twarzy Lierac Hydra-Chrono+

Miniatury kosmetyków mają to do siebie, że szybko się zużywają. Jak się okazuje - nie wszystkie. Miniaturę balsamu do twarzy Lierac, która była w pierwszym polskim GlossyBoxie męczę do dzisiaj ...


Lierac HYDRA-CHRONO+ intensywny balsam do cery odwodnionej


OPIS PRODUCENTA:
Nowoczesny preparat – serum nawilżające dla skóry odwodnionej. Formuła została wzbogacona o składniki silnie nawilżające i przywracające skórze komfort. Dzięki delikatnej konsystencji dosłownie wtapia się w skórę. Polecany dla każdego rodzaju skóry odwodnionej.
Główne składniki i ich działanie:
  • KOMPLEKS PRZEPROGRAMOWUJĄCY NAWILŻANIE: TMG - naturalny aminokwas pomagający usprawnić transport wilgoci i kompensować skórze działanie osłabionego systemu akwaporyn + EKSTRAKT Z KONWALNIKA JAPOŃSKIEGO, który  dzięki stymulacji składowych obwódek zamykających, pomaga zwiększyć transport wody do warstwy rogowej
  • NMF - replika naturalnego czynnika nawilżającego,  zapewnia natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie skóry
  • EKSTRAKT Z WODNEGO HIACYNTA chroni skórę przed wolnymi rodnikami oraz wpływem zanieczyszczeń środowiska
  • EKSTRAKTY Z RÓŻY I KWIATU WIŚNI JAPOŃSKIEJ pomagają nawilżyć skórę i chronią ja przed atakami wolnych rodników  
  • ROŚLINNA GLICERYNA pomaga szybko przywrócić odpowiedni poziom nawilżenia
Do używania tego "balsamu" podeszłam z entuzjazmem, zwłaszcza, ze słyszałam dużo dobrego o firmie Lierac.
Nie podoba mi się konsystencja kosmetyku - gdzie mu tam do balsamu ... To dosyć gęsty i mazisty żel o lekko różowawym, ale transparentnym zabarwieniu.



W zasadzie żel mógłby być, gdyby inaczej zachowywał się na skórze. Żel Lierac nieprzyjemnie oblepia skórę klejącą warstwą, co nie jest zbyt komfortowym uczuciem. Nie czuję jakiegoś spektakularnego nawilżenia, a mam za to wrażenie, że skóra dusi się pod tą mazią. Co więcej, lepka warstwa utrzymuje się dosyć długo i w ciepłe noce czułam, jak lekko "spływa". Na dzień, pod makijaż nie miałam odwagi użyć. 

Miniatura w najmniejszym stopniu nie zaciekawiła mnie na tyle, żeby zastanawiać się nad kupnem pełnowymiarowego opakowania. Zwłaszcza, że cena blisko 100 zł nie jest zbyt zachęcająca.


7 komentarzy :

  1. A czy wypróbowałaś już może krem Siquens, który wysłałam Ci w Blogboxie? Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie podoba Ci się jego konsystencja? O kurczę, a ja właśnie za to go uwielbiam <3. Uważam, że boxy to świetna sprawa, bo same możemy się przekonać o tym, czy coś nam podpasuje czy nie, zanim kupimy pełnowymiarowy produkt - tak jak w tym przypadku - po Twojej recenzji pewnie nawet bym na to nie spojrzała, a że sama miałam okazję potestować, to wiem, że bardzo mi pasuje i jest na mojej przyszłościowej wishliście :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo pozytywów na jego temat czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też mi nie podpasował, na początku wydawało mi się że jest ok ale potem czułam się jak z maseczką na twarzy a efektu prawie zero. yuck.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się konsystencja podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja na razie mam za dużo kremów do twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie on zapchal juz po 1 uzyciu amam sucha skore :/ masakra

    OdpowiedzUsuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

Polecane posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...