czwartek, 27 stycznia 2011

Zakupy: Essence - I love Berlin

W końcu i u mnie w mieście pojawiła się berlińska limitowanka Essence. Wyczekałam się i mimo, że nie planowałam za bardzo zakupów (tzn. inaczej - po zdjęciach nic mnie nie zachwyciło jakoś szczególnie, ale i tak czułam potrzebę oglądnięcia na żywo) to zakupiłam wczoraj 4 rzeczy:

* 2 lakiery: 03 Green Grass i 04 Buddy Bear:

Green Grass - kolor bardziej morski niż trawiasty, ciemniejszy niż na zdjęciu
Buddy Bear - brudny granat, również trochę ciemniejszy niż na zdjęciu

Jeszcze dzisiaj pojawi się wpis z porównaniem z podobnymi lakierami Essence :)
* 2 linery: 03 Buddy Bear i 04 Berlin Story:


Końcówkę mają taką jak linery MySecret z limitowanki Evening Passion - co prawda wolę krótkie, zbite i twardawe, ale tymi również dobrze się maluje :)


Buddy Bear: 
bardzo błyszczący, widać drobinki, kolor granatowo-srebrzysty. Niezbyt mocno kryjący, ale w sumie zależy to od kąta pod którym się patrzy. Zapowiada się bardzo ciekawie i nie mogę doczekać się testów :)
Berlin Story: 
czerń z dyskretnymi drobinkami :) Lepiej kryjący niż Buddy Bear.
Na szczęście nie są aż tak trwałe jak linery z serii Return to Paradise :)

10 komentarzy :

  1. Będą też zdjęcia linerów na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten granatowy liner jest boski :D lakiery podobaja mi się z tej limitki wszystkie co do jednego, a jak na złość Natura świeci pustkami ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. podobaja mi sie lakiery, zwlaszcza green gras, bo to swietna alternatywa dla niemodnego juz mietowego kolorku i modnego obecnie koloru butelkowej zielieni (nie lubie zielonego - do niczego mi nie pasuje hihi) :-)
    ale ogolenie ta limitowanka jest chyba lepsza od "Black and White", bo tam oprocz dwustronnej kredki nie widze niczego ciekawego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Panna Joanna:
    mam go własnie na oku i ... jest boski, masz racje :D

    Ewa:
    na szczęście nie kierują się modą (w kwestii ubioru tez) a tym co mi się podoba, więc miętowe paznokcie nadal u mnei goszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na zdjęcia linerów na oku, gdzieś już widziałam, ale tylko chyba ten czarny.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz racje i zgadzam sie z Toba w 100%, bo tez tak robie! :D ale akurat chcialam podkreslic, ze te kolory to dobre substytuty tego co bylo i tego co jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi sie ten lakier Green Grass :)

    OdpowiedzUsuń
  8. po zobaczeniu tych zdjęć, zaczynam żałować, że nie kupiłam tego granatowego linera ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. A.
    oj błąd!! Musisz go naprawić!! Liner jest prze-świetny!! Ma śliczny kolor, łatwo się nim maluje i nadal mam go na oku w stanie nienaruszonym.

    Isa:
    Fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...