wtorek, 21 lutego 2012

Oriflame - maseczka na zimę Essentials

Z kosmetykami Oriflame mam raczej złe doświadczenie - albo wybitnie trafiałam na buble, albo po prostu u mnie się nie sprawdzały. Maseczki, toniki, pudry, lakiery, cienie, balsamy, kremy do rąk, pomadki ochronne, kremy do stóp, żele, płyny ... Wśród kilkudziesięciu kosmetyków (bo oczywiście i tak co jakiś czas coś mi wpada w ręce) te, z których byłam zadowolona stanowią znikomy procent, a tak na "już" do głowy przychodzą mi zaledwie 3:
- krem do rąk i paznokci, ale wersja sprzed kilku lat w zielono-białym opakowaniu - był bombowy! Faktycznie pozytywnie działał na paznokcie, niestety później wraz z opakowaniem pozmieniali skład i to już nie jest to
- sypki puder mineralny Giordani Gold - nie wiem, czy jest jeszcze dostępny, ładnie matuje, ujednolica kolor, lubię go
Trzecim kosmetykiem, który lubię, aczkolwiek szczególnie nie powalił mnie na kolana jest maseczka na zimę z serii Essentials.

Kupiłam ją pod koniec 2010 roku, wydaje mi się, że była to seria limitowana i nie mam pojęcia, czy na sezon zima 2011/2012 też jest dostępna.
Maseczka zawiera masło kakaowe, witaminę E, ma chronić, wygładzać i koić skórę.Opis jest dosyć lakoniczny, ale szczerze mówiąc co więcej mógłby producent zawrzeć na tubce?
Swoje zadanie spełnia - sprawdziła się po wypadach na narty, czy po dłuższym przebywaniu na mrozie i wietrze. Faktycznie koi skórę, przyjemnie nawilża i wygładza. Polubiłam ją, choć przyznam, że nie wiem, czy jakoś spektakularnie różni się od zwykłych, niezimowych maseczek nawilżających i odżywczych, czy nie bardziej jest tu wpływ na świadomość, że stosuje się "specjalną" maseczkę ;)
Konsystencja jest bardzo fajna - treściwa, lekko puchata. Brakuje mi tylko "zimowego" zapachu - liczyłam na wyczuwalną nutę kakao, podczas gdy maseczka ma zapach typowo kosmetyczny.
Zostało mi jej na 1, góra 2 użycia i w gruncie rzeczy nie żałuję zakupu.



12 komentarzy :

  1. Tak to była edycja limitowana, która już nie jest dostępna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam lubie kosmetyki z Oriflame:) Maseczki ich jeszcze nie miałam, ale może czas to zmienić:D

    OdpowiedzUsuń
  3. jakoś nie lubię kosmetyków z oriflame.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubiłam zapach Freya z Oriflame. Był na prawdę niezwykły...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam z oriflame pomadki i cienie chyba nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  6. hej kochana!:* właśnie zostało kilka dni konkursu u mnie! Wpadaj zostawić maila! Całuje mocno:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś rzadko kupuję cokolwiek z Oriflame... Już więcej sprawdzonych produktów mam z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie przepadam za maseczkami z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  9. jja uwielbiam..ich tusze ,kremiki no i żele do mycia twarzy są świetne

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam jakiś kosmetyk z Oriflame, ale to oznacza, że nie wróciłam do nich z jakiegoś powodu. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Też lubie ich kosmetyki.Zapraszam na bloga www.bakaliowa-moda.blogspot.com . Mile widziane dodanie się do obserwatorów  ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ostatnio pechowo trafiłam z lakierem, tak to lubię nową serię żeli zwłaszcza truskawka z miętą ;) maseczki żadnej nie miałam

    OdpowiedzUsuń

Nie proś o wzajemne obserwowanie - zaglądam na blogi osób komentujących :)

Polecane posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...